Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

W świętym mieście hinduizmu Varanasi

10 luty 2010
A A A

Varanasi, święte miasto Sivy, znane także pod nazwą Benares lub Kashi, urzeka niezwykłą atmosferą mistycyzmu i duchowości tak rzadkiej dziś w Zachodnim świecie. Tam, nad brzegiem Gangesu, gdzie przez całą dobę palą się na stosach ludzkie zwłoki, warto usiąść na chwilę i zadumać się nad życiem, śmiercią, przemijaniem.

ImageTo była moja czwarta podróż do Indii, o tyle wyjątkowa, że tym razem wybrałam się w nią sama. Przed wyjazdem trochę się tego obawiałam ale na miejscu okazało się, że zupełnie niepotrzebnie.

Indie to „trudny” kraj dla zwykłego turysty ale zarazem całkiem bezpieczny dla osób, które nie boją się niewygód a pragną zobaczyć świat niesamowicie różnorodny, zarówno fascynujący i piękny jak i okrutny i brutalny, nowoczesny i zacofany, chaotyczny i uporządkowany, przede wszystkim jednak „prawdziwy”.

Moje ukochane Indie, to Indie Południowe, ale tym razem ze względu na brak czasu udałam się na północ. Od wielu osób słyszałam, że będąc w tamtym regionie nie wolno pomiąć Varanasi, świętego miasta hinduizmu. Mogę to teraz potwierdzić.

Varanasi to niesamowite miejsce, magiczne, mistyczne, tajemnicze. Według mnie to także miasto śmierci, którą odczuwa się na każdym kroku, w powietrzu (wszędzie fruwający popiół z ludzkich ciał i drewna), w wodzie (pływające w Gangesie resztki zwłok i nie tylko:) oraz w ludzkich oczach (wyraz skupienia, modlitwy, zadumy). Nie jest to jednak negatywne uczucie, wręcz przeciwnie, to miejsce napełnia nadzieją, że śmierć nie jest końcem a tylko kolejnym etapem naszej egzystencji.

Pozwólcie, że zabiorę Was na przejażdżkę łodzią po Gangesie, a później na zwiedzanie starego miasta, wędrówkę po Varanasi od świtu do zmierzchu.

 

Image
autor: Skarbimir Ruciński

świt, puszczam ofiarną lapkę na wody Gangesu

{mospagebreak}

Image
autor: Skarbimir Ruciński

powoli zaczyna robić się jasno, śmiałkowie wypływają ku wschodzącemu słońcu

{mospagebreak}

Image
autor: JL

wschód słońca nad Gangesem

{mospagebreak} 

Image
autor: Skarbimir Ruciński

na rzece pojawia się coraz więcej łodzi

{mospagebreak} 

Image
autor: Skarbimir Ruciński

wschód słońca podziwiam nie tylko ja, tutaj uwieczniony na dachu budynku hinduski guru popijający poranną herbatę

{mospagebreak} 

Image
autor: Skarbimir Ruciński

oglądający wschód słońca zamyślony mężczyzna

{mospagebreak} 

Image
autor: Skarbimir Ruciński

modlący się pielgrzymi

{mospagebreak} 

Image
autor: Skarbimir Ruciński

modlące się kobiety

{mospagebreak} 

Image
autor: Skarbimir Ruciński

modlitwa w świętej rzece ma działanie oczyszczające, stąd rytuał polewania się wodą

{mospagebreak} 

Image
autor: Skarbimir Ruciński

hinduiści wierzą, że ten, kto umrze w Varanasi wyzwoli się z kręgu wcieleń, stąd co roku nad Ganges przybywają miliony pielgrzymów

{mospagebreak} 

Image
autor: S.Ruciński

każdy pielgrzym przybywający do Varanasi powinien choć na chwilę zanurzyć się w świętej rzece

{mospagebreak} 

Image
autor: S. Ruciński

niektórzy, jak widać, myją się bardzo dokładnie:)

{mospagebreak} 

Image
autor: S. Ruciński

coraz więcej ludzi pojawia się na ghatach czyli "schodach do rzeki"

{mospagebreak}

Image
autor: S. Ruciński

jeden z głównych ghatów (schodów do rzeki)

{mospagebreak} 

Image
autor: S. Ruciński

modlącym i kąpiącym się Hindusom przyglądają się z łodzi liczni turyści 

{mospagebreak}

Image
autor: S. Ruciński

wśród nich (poruszonych tym niezwykłym widokiem turystów) ja

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

przybiliśmy z powrotem do brzegu, aby podziwiać oczyszczanie ghatów (schodów) z mułu i szlamu, które nanosi rzeka

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

oczyszczanie ghatów (schodów do rzeki) z mułu i szlamu, które nanosi rzeka

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

fryzjer na ulicy to nic dziwnego

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

opuszczamy rzekę i wchodzimy w wąskie i kręte zaułki starego miata

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

w tych wąskich uliczkach bardzo często spotykamy krowy i bawoły, które niestety bardzo utrudniają przechadzkę, nie tylko ze względu na swój ogromy rozmiar ale także na liczne odchody. Trzeba bardzo uważać, by w coś nie wdepnąć:)

{mospagebreak}

Image
autor: JL

bawiące się dzieci

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

po tak wąskiej uliczce  można przejechać tylko motorem

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

życie w starym mieście toczy się wolniej niż w innych miejscach

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

indyjskie dzieci i całkiem "europejski" piesek (w Indiach psy są specyficzne, krótkowłose i bardzo do siebie podobne)

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

znów przenosimy się nad Ganges, jest już popołudnie, w przyświątynnych paleniskach płoną stosy ze zwłokami 

{mospagebreak}

Image
autor: JL

na stosach pali się zwłoki wszystkich wiernych poza ciałami świętych mężów, kobiet w ciąży i małych dzieci. Ich zwłoki wrzuca się bezpośrednio do rzeki

{mospagebreak}

Image
autor: JL
 

w pobliżu Scindia Ghat, zwróćcie uwagę na kąpiące się bawoły, obok kąpią się ludzie 

{mospagebreak}

Image
autor: JL

kąpiące się bawoły

{mospagebreak} 

Image
autor: JL
 

kąpiący się w pobliżu ludzie

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

nad Varanasi zapada zmierzch, robi się chłodniej więc małpy wychodzą na dachy budynków

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

nadchodzi noc, stosy płoną

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

nocą w miejscu palenia zwłok, dookoła sami mężczyźni ale na szczęście nikt mnie nie zaczepia:)

{mospagebreak} 

Image
autor: JL

stosy palą się całą dobę, na mnie już pora ale na pewno tu jeszcze powrócę...