|
30 listopada 2009 r. w Warszawie publicznie flagę UE spalił Korwin Mikke. O ile wiem, nie siedzi w więzieniu ani inaczej karany nie był. Palenia flag, książek i w ogóle czegokolwiek poza Marzanną nie popieram, ale jednej rzeczy nie rozumiem: Na jakiej niby podstawie policja miałaby ścigać sprawców spalenia flagi UE, skoro kodeks karny mówi wyraźnie: Art. 137. § 1. Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak PAŃSTWOWY, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak PAŃSTWA obcego, wystawione publicznie przez przedstawicielstwo tego państwa lub na zarządzenie polskiego organu władzy. UE państwem póki co nie jest, więc straszenie policją za palenie jej flag (w dodatku, przyniesionych przez siebie, a nie bezprawnie zabranych np. z przedstawicielstwa dyplomatycznego) wydaje mi się nie na miejscu. Zapraszam do merytorycznej dyskusji.
|