Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Jarosław Sadłocha: Uwarunkowania polityki zagranicznej Korei Północnej

25 marzec 2007
A A A

Korea Północna jest krajem, który od wielu lat wzbudza rozbieżne emocje. Dla międzynarodowej opinii publicznej jest to „królestwo strachu i łez”, natomiast zgodnie z oficjalną doktryną państwową, jest to dla obywateli „raj na ziemi” ,  „ojczyzna idealnego  socjalizmu i powszechnej szczęśliwości”.

 

To jedno z najbardziej izolowanych państw na świecie, za sprawą starań o broń nuklearną, stało się centrum zainteresowania opinii światowej. Reżim Kim Dzong Ila straszy Zachód swą bronią, by później negocjować wsparcie dla państwa. Z czego wynikają te działania i do czego zmierzają?  Aby lepiej zrozumieć dlaczego polityka zagraniczna Phenianu, ma taki a nie innych kształt, postaram się zilustrować jej uwarunkowania

Prowadzenie polityki zagranicznej to jeden z najważniejszych atrybutów państwa. Jednakże trudno jest w pełni zdefiniować to pojęcie za pomocą jednej definicji. Dlatego też, w swojej analizie polityki zagranicznej Korei Północnej, chciałbym posłużyć się definicją Jacka Z. Pietrasia, który uważa, iż: ,,polityka zagraniczna to proces formułowania i realizacji celów zewnątrzpaństwowych, odzwierciedlających interesy narodu i jego części składowych”.[1] Aby wskazać cele polityki zagranicznej Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej,wykorzystałem zestaw uwarunkowań polityki zagranicznej przedstawiony przez R. Ziębę we „ Wstępie do teorii polityki zagranicznej państwa”. Uznałem, że uwarunkowania decydują o celach polityki zagranicznej. Autor podzielił determinanty w  oparciu o kombinację czynników wewnętrznych i zewnętrznych, które można podzielić na obiektywne i subiektywne. [2]

Analizę rozpocznę od opisu środowiska geograficznego państwa. Korea Północna jest położona na półwyspie Koreańskim, pomiędzy 38 a 43 równoleżnikiem. KRL-D zajmuje obszar 120 540 km¬¬¬2¬¬¬. Jej stolicą jest Phenian. Graniczy na północy z Chinami i Rosją, na południu z Koreą Południową, a Morze Wschodnie na południowym-wschodzie oddziela Koreę Północną od Japonii. Jeśli chodzi o podział administracyjny to od 2005 roku w Korei Północnej jest dziewięć prowincji, trzy regiony specjalne i dwa miasta bezpośrednio administrowane przez rząd [3].  Na terytorium Korei występują liczne rzeki, takie jak : Amnok (803 km), Taedong (450,3 km), Chongchon (217 km). Wpadają one do morza Zachodniego nawadniając pola ryżowe. Wokół brzegów Korei znajduje się aż 3452 wysp. Klimat jest tu kontynentalny z czterema porami roku. Dominuje górzyste ukształtowanie terenu.
Korea nie posiadaj zbyt wielu zasobów naturalnych. Jest to czynnik determinujący jej rozwój gospodarczy, a raczej stagnację. Można przyjąć, iż Korea posiada niekorzystne położenie geograficzne. To właśnie dlatego, już od początku istnienia narażona była na interwencje regionalnych mocarstw: Chin i Japonii.

Drugim aspektem  wewnętrznych uwarunkowań polityki zagranicznej Korei, a w mojej opinii jednym z najważniejszych, jest system społeczno-polityczny. Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna jest oficjalnie republiką socjalistyczną z jednoizbowym parlamentem o nazwie Najwyższe Zgromadzenie Ludowe. Jej rzeczywisty ustrój jednak bardziej przypomina dyktaturę totalitarną. Faktyczną władzę, mimo obecności premiera, sprawuje Kim Dzong Il. Jest on przewodniczącym Koreańskiej Partii Pracy, do której należą wszyscy członkowie rządu. Jest to typowa monopartia, samodzielnie rządząca krajem, kontrolująca wszystkie dziedziny życia obywateli i  wyznająca kult przywódcy, tj. Kim Dzong Ila . Wprawdzie istnieją mniejsze partie polityczne, lecz podlegają one KPP i nie stanowią prawdziwej opozycji. Podobnie jak w innych państwach komunistycznych jest tutaj mocno rozbudowany jest aparat biurokratyczny, który reprezentuje tylko nieliczną biurokratyczną elitę. W efekcie interes społeczeństwa nie jest prawie wcale reprezentowany w parlamencie.
Ważnym czynnikiem, kształtującym całą politykę Koreańskiej Partii Pracy, jest ideologia Dżucze. Konstytucja Korei Północnej zaczyna się od stwierdzenia, że „Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna jest socjalistyczną ojczyzną Dżucze, tzn. jest wcieleniem idei wielkiego Wodza, Towarzysza, Kim Dzong Ila ”[4]. Podobnie statut partii stwierdza w preambule, że we wszystkich swych działaniach partia podlega tej ideologii. Należy więc zdefiniować co głosi naczelna doktryna Korei Północnej. Dżucze to doktryna, która opiera się na czterech naczelnych zasadach: samodzielność w ideologii, niezależność w polityce, samodzielność ekonomiczna i  samoobrona własnego kraju. Tak więc ideologia ta zakłada sztywny kurs w prowadzeniu polityki wewnętrznej i zagranicznej. W jej myśl państwo przede wszystkim powinno być niezależnym aktorem na arenie międzynarodowej i równocześnie wszelkimi sposobami chronić swej słusznej ideologii. Służyć temu mogą intensywne zbrojenia oraz izolacja zewnętrzna, ale o tym aspekcie w dalszej części pracy.

Kolejnym obiektywnym uwarunkowaniem wewnętrznym jest potencjał gospodarczy kraju. Gospodarka Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej, oparta jest o doktrynę samowystarczalności i planowania centralnego. Jest to państwo słabo rozwinięte gospodarczo o niewielkim potencjale naukowo-technicznym. W kraju brakuje wyszkolonych fachowców a ci, którzy są pracują niemal wyłącznie dla potrzeb armii.

 Od początku lat dziewięćdziesiątych gospodarka Korei Pn. znajduje się w stanie nieustannego kryzysu. Systematycznie następuje spadek produktu krajowego brutto, poziomu produkcji i obrotów w handlu zagranicznym. Jednocześnie rośnie zadłużenie, które w 2002 roku szacowano na 15 mld dolarów amerykańskich. [5] Nieliczne dane statystyczne pochodzące ze źródeł południowokoreańskich mówią, że PKB Korei Północnej w 1999 stanowiło zalewie 75 % poziomu sprzed 1989 roku. [6] KRLD nie potrafi sama się wyżywić. Słabe, niewydolne i skolektywizowane rolnictwo zamiast planowych 15 mln ton zbóż (w myśl hasła ,,ryż to komunizm”) z trudem produkuje niespełna 3,9 mln ton. [7] Wynika to z niewystarczających ilości nawozów, częstych klęsk nieurodzaju oraz stosunkowo niewielkiej ilości gruntów ornych. W skutek tego władze państwa są zmuszane do importowania prawie dwóch mln ton zboża, a dodatkowo rząd zmniejsza dzienną racje żywnościową obywateli. [8] Korea Północna otrzymuje pomoc zagraniczną w postaci żywności z Chińskiej Republiki Ludowej oraz USA, lecz pomoc szczególnie tego drugiego państwa była uwarunkowana nie rozwijaniem badań nad produkcją broni atomowej i może zostać ograniczona.

{mospagebreak} 

Nie lepsza sytuacja panuje w przemyśle koreańskim. Koreę Północną można uznać jako państwo z modelem gospodarczym nazywanym autarkią. Tak przynajmniej wynika z doktryny samowystarczalności. Jednakże z powodu braku energii elektrycznej, nowoczesnej technologii, części zamiennych, surowców i innych niezbędnych komponentów moce produkcyjne są wykorzystywane w zaledwie 15-25 %. [9] Oczywiście wszystko to jest spowodowanie przez specyfikę reżimu, Kim Dzong Ila. Na Koreę nałożone są liczne sankcje gospodarcze, w tym zakaz importowania broni i towarów luksusowych. [10] Jedyną szansą dla gospodarki północno-koreańskiej byłaby zmiana całej koncepcji gospodarczej tego państwa. Tylko otwarcie się i uczestniczenie w handlu międzynarodowym, wycofanie się z agresywnej polityki zbrojeń i poprawa stosunków  z Koreą Południową mogłaby przynieś realną zmianę. Jednak w mojej opinii, Kim Dzong Il nie zdecyduje się na to, obawiając się utracenia swej niepodzielnej władzy. Warto przy tym zaznaczyć, że pewne próby zmierzające w kierunku modernizacji gospodarki są podejmowane. Mianowicie chodzi o tzw. eksperyment z kapitalizmem w Przemysłowym Regionie Kaesŏng. W regionie tym, Phenian zgodził się na inwestycje ze strony Korei Południowej i Chin. W tym obszarze przemysłowym prace ma uzyskać do 2012 roku aż 700 000 osób. [11] Wśród inwestorów są miedzy innymi Hyundai, południowo-koreańskie firmy budowlane, chińskie firmy tekstylnie i elektroniczne. Rozbudową infrastruktury i dostarczaniem energii zajmie się Korea Południowa. Jest to największa w historii inwestycyjna zagraniczna Korei Północnej, dająca nadzieję na pozytywne zmiany w gospodarce tego państwa. Szkoda tylko, że Phenian sam utrudnia realizację tej inwestycji, antagonizując swe relacje z Koreą Południową.

Wprawdzie w klasyfikacji R. Zięby  czynnik militarny nie występuje, jako odrębne uwarunkowanie wewnętrzne, jednak w przypadku Korei Północnej należy go wskazać. Ma on niebagatelne znaczenie w dla prowadzenia polityki zagranicznej tego państwa. Jak podano w oficjalnym komunikacie rządowym: Armia jest,,fundamentem”, ,,podstawą”, ,,rdzeniem” i ,,główną siłą napędową budownictwa”. W konsekwencji jest ona ,,równa partii, państwu i całej ludności kraju”. [12] Takie zmilitaryzowane państwa zawsze potrzebują wrogów zewnętrznych, aby móc tłumaczyć społeczeństwu jaki jest cel zbrojeń. W wypadku Korei, ze znalezieniem takiego wroga nie ma najmniejszego problemu. Armia KRLD jest nastawiona na wojnę błyskawiczną z Koreą Południową.
Łączne PKB Korei Północnej wynosi 22 mld dolarów z czego aż 5,5 mld dolarów jest przeznaczanych na siły zbrojne. [13] Wprawdzie sprzęt wojskowy, jakim dysponuje Koreańska Armia Ludowa jest dość przestarzały, jednak 1 160 000 stale zmobilizowanych żołnierzy, sprawia, że nie można lekceważyć sił zbrojnych tego państwa. Do powszechnej służby wojskowej mobilizowani są już mężczyźni już od 17 roku życia. Zgodnie z doktryną militarną Korei Północnej, obrony nie można powierzać innemu państwu, gdyż prowadzi to do utraty własnej suwerenności. Należy wiec posiadać samodzielny przemysł obronny, oparty na własnej myśli technicznej. Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna prowadzi badania nad bronią jądrową, stając się tym samym destabilizatorem polityki międzynarodowej.  Korea nie uzyska zdolności przenoszenia broni jądrowej przez co najmniej kilkanaście lat, jeśli nawet takową posiada. Jednak nie sposób wykluczyć, groźby sprzedaży technologii, materiałów, czy wręcz gotowych ładunków ugrupowaniom terrorystycznym. Nie chodzi tu nawet o chęć zaszkodzenia Zachodowi, ale o pieniądze. Byłoby to bowiem źródło tak potrzebnych Korei Północnej dewiz. Podobny mechanizm działa w oparciu o technologie budowy pocisków balistycznych, które były sprzedawane m.in. do Pakistanu. Broń atomowa może uchronić reżim, Kim Dzong Ila przed bezpośrednim atakiem. Cała sytuacja może także rozpętać regionalny wyścig zbrojeń, zwłaszcza w zagrożonej Korei Południowej i Japonii. [14]
Tak więc pod względem militarnym Korea jest więc ważnym graczem w swoim regionie, który bezpośrednio oddziałuje na takie państwa jak Korea Południowa czy Japonia.

Ostatnim obiektywnym uwarunkowaniem wewnętrznym jest potencjał ludnościowy. Korea Północna jest państwem homogenicznym, z niewielką mniejszością chińską i japońską. Populacja wynosi  ok. 22 900 000. Społeczeństwo jest młode, 29% ludności ma mniej niż 15 lat. Może odgrywać to istotną rolę w aspekcie obronnym. Jest to kraj ateistyczny. Wśród społeczeństwa wyraźny jest kult jednostki w odniesieniu, do Kim Ir Sena oraz Kim Dzong Ila. Widoczne jest to we wszystkich dziedzinach kultury: teatrze,filmie, literaturze i sztuce. Pomimo tego, że w ostatnim czasie widoczna jest pewna liberalizacja i zmiana myślenia części społeczeństwa koreańskiego, co przejawia się między innymi we wzroście siły opozycji i wzroście niezadowolenie społecznego, to jednak mało prawdopodobne jest obalenie reżimu Kim Ir Sena. Ciągła indoktrynacja społeczeństwa, już od szkoły podstawowej sprawiła, iż wielu Koreańczyków nie wyobraża sobie życia bez Koreańskiej Partii Pracy. Powoduje to bezgraniczną akceptacje decyzji władz, także w zakresie polityki zagranicznej. 

Przejdę teraz do omawiania subiektywnych uwarunkowań wewnętrznych polityki zagranicznej Korei Północnej. Najważniejszymi z nich są koncepcje polityki zagranicznej oraz aktywność własnej służby dyplomatycznej. Koncepcje te, właściwie nie zmieniły się od czasów Kim Ir Sena. Warto więc przytoczyć w tym mniejscu tło historyczne wydarzeń, które mają ważny wpływ na obecną politykę zagraniczną Korei.

Chiny i Japonia najczęściej toczyły ze sobą grę o półwysep koreański. Od początku XX w. Korea była strefą wpływów Japonii. Wraz z końcem II wojny światowej od strony północnej do 38 równoleżnika kraj okupował Związek Radziecki, na południu Stany Zjednoczone. Oba państwa nie doszły do porozumienia w sprawie przyszłości Korei. Przyczyniło się to, do powstania osobnych rządów na północy i południu. Sytuacja była niesamowicie napięta. Wyniku decyzji przywódcy Korei Północnej Kim Ir Sena, 25 czerwca 1950 roku Koreańska Armia Ludowa przekroczyła 38 równoleżnik i zaatakowała Koreę Południową. Oczywiście zdecydował się on na ten krok, dzięki wsparciu ze strony Mao Zedonga i Stalina. Wojna trwała do 27 lipca 1953 roku, kiedy to podpisano rozejm i obie Koree zostały trwale rozdzielone. Do dzisiaj Korea Północna obawia się ataku ze strony Korei Południowej, Japonii czy Stanów Zjednoczonych. To determinuje jej politykę bezpieczeństwa.   Ponadto decydenci boja się utracić władzę, dlatego utrzymują izolacyjny kurs polityki zagranicznej Korei Północnej, nie angażując się w żadne działania na arenie międzynarodowej. Są to dwa najważniejsze cele obecnej polityki Phenianu.
Władze w Phenianie nie poświęcają dużej uwagi służbie dyplomatycznej. Na przykład w Europie Korea Północna posada ambasady tylko w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Polsce. Powoduje to, że polityka zagraniczna Korei Północnej jest w dużym stopniu nieefektywna.

{mospagebreak} 

Jednym z subiektywnych  uwarunkowań wewnętrznych polityki zagranicznej jest percepcja środowiska międzynarodowego przez społeczeństwo danego kraju. W przypadku Korei Północnej, świat jest postrzegany w taki sposób, w jaki władza zechce go przedstawić w przesiąkniętych propagandą mediach. W ten sposób Koreańczycy uważają, że są otoczenie przez imperialistów z Południa, Japonii i USA. Za swojego sojusznika obierają Chiny. Z kolei Japonia prowadzi politykę sankcji wobec Korei Północnej.

Do obiektywnych uwarunkowań zewnętrznych zaliczymy ewolucje środowiska, miedzynarodowego. Do czasu opadnięcia żelaznej kurtyny Korea Północna była mocnym ogniwem bloku komunistycznego. Po upadku ZSRR, sytuacja się zmieniła. Korea nie wiedziała, na kogo może liczyć w razie agresji. Państwem, które szczególnie zaczęło interesować się wzmacnianiem swej pozycji w regionie okazały się Chiny i to one są międzynarodowym gwarantem niedopuszczenia do interwencji jakiegokolwiek państwa przeciwko Korei Północnej. Chiny dostarczają jej mnóstwo żywności, paliw, energii, nawozów. Poza tym utrzymywane się bliskie relacje z Wietnamem, Laosem i Kambodżą. W 1998 r. Uległy poprawie stosunki pomiędzy Koreą a pozostałymi ważnymi dla tego regionu świata państwami. Wyrazem tego mogło być spotkanie przedstawicieli rządów obu Korei w roku 2000, lub decyzja o wystawieniu wspólnej reprezentacji na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Wydawało się wtedy, że możliwa jest koncepcja zjednoczenia obu Korei. Jednakże obecnie ze względu na realizowany przez Koreę Północną program atomowy, następuje zdecydowany regres w owych stosunkach. Również warto odnotować, że Instytut Polityki Zagranicznej i Narodowego Bezpieczeństwa w Seulu ogłosił alarmujący raport, z którego wynika, że wzdłuż Strefy Zdemilitryzowanej dzielącej Półwysep Koreański powstaje ciąg nowych baz rakietowych. [15] Zdaniem ekspertów wojskowych Korea Północna jest obecnie czwartą potęgą rakietową świata i jej głównym, nielegalnym sprzedawcą.
Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna od 1991 roku jest członkiem ONZ. Należy także do kilku wyspecjalizowanych  organizacji ONZ organizacji międzynarodowych, m in. : FAO, ICAO, IPU, ITU, UNESCO, WHO, WIPO.

Teoretycznie można powiedzieć, ze Korea zajmuje peryferyjne miejsce w polityce międzynarodowej. Jednakże byłoby to stwierdzenie nieprawdziwe. Choć rzeczywiście stan gospodarki tego kraju jest bardzo zły, to jednak wielkość armii i wskaźnik realnego niebezpieczeństwa, jakie może wywołać to państwo w swoim regionie zmienia ten pkt. widzenia.

Ostatnim aspektem uwarunkowań zewnętrznych polityki zagranicznej to zasięg powiązań międzynarodowych i  obowiązujące prawo międzynarodowe. Korea Północna łamie prawo międzynarodowe, za co została już wielokrotnie krytykowana i to zarówno przez Zachód, jaki i Chiny czy też Rosję. Zostały również wprowadzone sankcje Rady Bezpieczeństwa ONZ. 12.10 2006 Zakazano sprzedawania Korei Płn. ciężkiego sprzętu wojskowego, rakiet oraz technologii do produkcji broni masowego rażenia. Władze koreańskie uznały, iż ewentualne wprowadzenie pełnych sankcji będzie potraktowane w Phenianie jako wypowiedzenie wojny. Do tego na pewno nie chciałby dopuścić Chiny. Japonia i Stany Zjednoczone uważają, że należy wprowadzić jeszcze ostrzejsze sankcje.

Większość subiektywnych uwarunkowań zewnętrznych pojawiło się w tej pracy przy okazji omawiania innych zagadnień. W międzynarodowej percepcji Korea Północna jest postrzegana w dwojaki sposób. Kraje zachodu za USA na czele określają ja jako ,,państwo zbójeckie”, destabilizator bezpieczeństwa międzynarodowego. Natomiast Chiny, państwa wrogo nastawione do Zachodu i prawdopodobnie Rosja widzą Koreańczyków z Północy, jako naród, który przede wszystkim chce bronić swego bezpieczeństwa narodowego. Oczywiście obawiają się one braku stabilnej polityki prowadzonej przed Phenian. [16]

Natomiast, jeśli chodzi o koncepcje polityki zagranicznej innych państw wobec Korei, zwrócę uwagę tylko na trudną sytuację Chin. Z jednej strony nie mogą dopuścić do załamania się reżimu, a z drugiej nakłaniają Koreę Północną do przebudowy swojej gospodarki.[17]
Chiny nie są zainteresowane rzeczywistym zjednoczeniem Korei, ponieważ oznaczałoby to pojawienie się nowego, zbyt dużego aktora na scenie wschodnio-azjatyckiej. Jednakże z drugiej strony Chiny uważają, że reżim północno-koreański nie będzie w stanie przetrwać bez radykalnych zmian w swojej polityce gospodarczej, nawet dopuszczając współprace z Koreą Południową. Ponadto Chiny obawiają się także odnowienia jakichkolwiek konfliktów, ponieważ bez wątpienia oznaczałyby one usztywnienie stosunków z USA. Dlatego też namawiają i pewnie będą namawiać Phenian do negocjacji z Zachodem. Same zresztą czują nieustanne naciski ze strony państw Zachodu.
Również Rosja nie chciałby zjednoczenia obu Korei, oznaczałoby bowiem wzrost znaczenia państw Zachodnich w regionie. Te ostatnie natomiast chciałby bezpiecznej i stabilnej Korei. Jest prawdopodobne, że Japonia i Korea Południowa przekonają Stany Zjednoczone do poważniejszej reakcji niż dotychczas wprowadzone sankcje. Wydaje się jednak, że nie jest to możliwe w najbliższym czasie. USA są wyczerpane wojną w Iraku. Zresztą powiązania handlowe i gospodarcze pomiędzy wszystkimi z wymienionych państw, uniemożliwiają doprowadzenie do konfliktu w najbliższym czasie. Warto zwrócić uwagę na zainteresowanie Federacji Rosyjskiej Koreą Północną. W 2001 roku zawarto porozumienie dotyczące budowy nowego odcinka trasy transsyberyjskiej łączącej obie Koree z Europą. Phenian powinien w 2007 roku rozwijać swą współprace z Moskwą. Wprawdzie trudno przewidzieć jak będzie kształtował się w przyszłości stosunek Federacji Rosyjskiej do KRLD, ale w dobie rosyjskich aspiracji mocarstwowych  oraz zwykłych interesów gospodarczych, zapewne Rosja będzie odgrywać coraz większa rolę w polityce zagranicznej Korei. Przy tym trzeba zaznaczyć że intensywne zainteresowanie Koreą, mogłoby dla Moskwy negatywnie odbić się na relacjach z Pekinem. 

W najbliższym czasie Korea Północna będzie realizowała dwa podstawowe cele. Przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa państwu. To będzie wiązać się z dalszą rozbudową potencjału militarnego kraju. Może być to utrudnione z powodu sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ na broń. Z drugiej jednak strony Korea Północna pilnie potrzebuje pomocy z zagranicy. Dlatego tez zdecydowała się przyjąć porozumienie z 13.02 2007 z USA , Chinami, Rosją, Korea Płd. i Japonią. W zamian za pomoc gospodarczą, czyli 50 tys. ton paliwa, oraz perspektywę otrzymania kolejnych 950 tys. ton paliwa i transporty żywności, Phenian ma zamknąć główny reaktor nuklearny w Jongbjon, a następnie cały arsenał nuklearny. Wydawałoby się, że porozumienie to zmienia diametralnie politykę rządu Stanów Zjednoczonych względem Korei Północnej. Będzie tak oczywiście, jeśli Phenian faktycznie będzie realizował zawarte postanowienia. Mam co do tego poważne wątpliwości , podparte dotychczasowym postępowaniem tego państwa. Czteroletnia już historia negocjacji o północnokoreańskim programie nuklearnym obfituje w dramatyczne zwroty. Koreaniści mówią, że ulubiona taktyka komunistycznego reżimu Kim Dzong Ila to "burza z piorunami po słonecznym dniu". Phenian zrywał rozmowy, przeprowadzał testy broni rakietowej i za każdym razem wracał do stołu negocjacji przy mediacji chińskiej.

Takie działania będą uwierzytelniać i poprawiać międzynarodową pozycję Korei. Nie możemy jednak zapomnieć, że innym celem Phenianu, który wynika z samej specyfiki reżimu totalitarnego, będzie dążenie do utrzymania władzy, przez Kim Dzong Ila. Można chyba nawet zaryzykować stwierdzenie, że będzie to wciąż kluczowy cel i nawet zbrojenia mogą być od niego uwarunkowanie. Podejrzewam, że gdyby przeciwko Korei skrystalizowałaby się mocne koalicja państw i byłyby wśród nich Chiny i Rosja, to prawdopodobnie Phenian zrezygnowałby ze swych nuklearnych dążeń. Obecne ocieplenie stosunków z ocieplenie stosunków z tymi państwami i z Zachodem jest niewątpliwie pozytywem.

Korea Północna, aby racjonalnie myśleć o wzroście swej pozycji międzynarodowej powinna zreformować swą gospodarkę, otwierając drzwi dla inwestorów. Przykład Chińskiej Republiki Ludowej pokazuje, że reformy gospodarcze, nie musza oznaczać upadku reżimu politycznego. Natomiast partnerskie stosunki z krajami regionu, nie tylko będą stanowić o bezpieczeństwie Koreańskiej Republiki  Ludowo-Demokratycznej, ale i przyczynią się do modernizacji całego państwa. Rezygnacja z arsenału nuklearnego nie tylko uwierzytelniłoby rząd Phenianu na arenie międzynarodowej, ale i wiązałoby się z pomocą gospodarczą ze strony innych państw. Jednakże póki co, takie zmiany są nierealne, ale wydaje się że nie niemożliwe.

Przypisy:
[1] J.Z. Pietraś, Współczesne stosunki międzynarodowe [w:] Współczesne problemy międzynarodowe, pod red. B. T. Łoś-Nowak ,Wrocław 1997, s.52 
[2] Zięba R. (red), Wstęp do teorii polityki zagranicznej państwa, Toruń 2004, s. 17-35
[3] Miastami administrowanymi przez rząd są Phenian i Rason.
[4] wykład N.Daviesa, na : www.trybunal.gov.pl/Wiadom/Komunikaty/20030303/20030503_wyklad.pdf
[5] W. Dziak, ab cit. , s.202
[6] Rząd odmawia uczestniczenia w międzynarodowym handlu i publikowania danych ekonomicznych. Limitując w ten sposób ilość dostępnych na ten temat informacji, co ma stanowić oręż konfrontacji z Południem.
[7] W. Dziak, ab cit. , s.203
[8] Minimum żywnościowe kraju wynosi 5,5 mln. ton zboża. Jak informuje agencja FAO, większość Koreańczyków z Północy jest stale niedożywiona w skutek kampanii ,,dwóch posiłków dziennie”. Najbardziej dramatycznej sytuacji znajdują się dzieci. 
[9] S.B. Park, The North Korean Economy: Current Issues and Prospects, Ottawa 2003, na : www.carleton.ca/economics/cep/cep04-05.pdf
[10] Sankcje Rady Bezpieczeństwa ONZ, nałożone 16.10 2006 w wyniku koreańskiej testu jądrowego
[11] Szerzej na ten temat zob. :  http://www.kidmac.com/
[12] W. Dziak, ab cit. , s.213
[13] C. V . Pena, A reality check on military spending, Waszyngton 2005, więcej zob. na : http://www.issues.org/21.4/pena.html
[14] T. Rożek „Korea może ma bombę, ale nie ma dobrej rakiety”, www.gazeta.pl. 12.10.2006 
[15] M. Kruczkowska „Im mniej jedzenia, tym więcej rakiet w Korei Północnejwww.gazeta.pl
[16] M.Kruczkowska „Phenian chce pieniędzy, inaczej nie gada”, www.gazeta.pl, 23.03.2007
[17] W. Dziak, ab cit. , s.203