Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Koran w niemieckich szkołach

Koran w niemieckich szkołach

29 wrzesień 2009
A A A

Czy prawo uczniów do okazywania swoich uczuć religijnych w szkole dotyczy wszystkich w takim samym stopniu? Jak połączyć wymagania muzułmanów z niemieckim prawem gwarantującym rozdział państwa od kościoła? W tym tygodniu na te pytania spróbuje odpowiedzieć sąd.

Berlińską dzielnicę Gesundbrunnen od wielu lat zamieszkują w znacznym stopniu imigranci, bądź osoby, których rodzice pochodzili z Turcji, Rosji czy krajów bałkańskich. W tamtejszych szkołach odsetek uczniów z pochodzeniem migracyjnym jest większy niż w pozostałych dzielnicach. Tworzy to nowe sytuacje, z którymi Niemcy wcześniej nie musieli się konfrontować.

W listopadowe południe 2007 roku w gimnazjum Diesterweg, dyrektorka placówki Brigitte Burchardt, zauważyła jak na jednym z korytarzy ośmioro uczniów modli się na prowizorycznych dywanach głowami zwróconymi w stronę Mekki. Dookoła grupki modlących stała przypatrująca się uczniowska gawiedź. Po kilkuminutowej modlitwie nauczycielka zabroniła dalszych takich praktyk na terenie szkoły. W następnych dniach na lekcjach poruszano temat rozdziału państwa od kościoła.

Sprawa nie zakończyła się jedynie na szkolnej pogawędce. O prawie młodego człowieka do okazywania swoich uczuć religijnych i ich praktykowania w szkole zdecyduje ostatecznie berliński sąd, który już w marcu 2008 roku przyznał Yunusowi M. prawo do dziesięciominutowej modlitwy w specjalnej szkolnej sali. Sąd motywował swoją decyzję dobrem ucznia oraz podkreślił jej tymczasowość.  

Kwestia religii w szkołach niemieckich jest wielopłaszczyznowa. Przypadek berliński jest pierwszym tego rodzaju i stanowić będzie precedens do rozstrzygania podobnych spraw. Kilka lat temu głośne było roszczenie obywatelki Niemiec urodzonej w Afganistanie Fereshty Ludin. Jako niemiecka nauczycielka domagała się prawa do noszenia chusty na głowę podczas prowadzenia zajęć. Motywowała to swoimi przekonaniami religijnymi. Gdy dyrekcja nie zgodziła się na jej prośbę sprawa trafiła do sądu. Po kilkuletnich przepychankach prawnych ostatecznie w 2003 roku sprawę rozstrzygnął Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe. Sędziowie orzekli, iż nie ma prawnych podstaw do zakazania kobiecie uczenia w chuście. Jednak część sędziów była innego zdania, co zaznaczyli w odrębnym uzasadnieniu.

Połączenie obowiązków wypływających z prawa z tymi duchowymi od wieków przysparza ludziom wielu dylematów. Jednak w dobie wielokulturowych społeczeństw Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemiec problem ten przybiera bardzo współczesnych kształtów. Zagadnienia te wpisują się również w koncepcje integracji wewnątrz społeczeństwa niemieckiego, które niezbyt dobrze sobie z tą kwestią radzi.