Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Polityka Maciej Onoszko: Narodowe fundusze inwestycyjne w wydaniu globalnym

Maciej Onoszko: Narodowe fundusze inwestycyjne w wydaniu globalnym

10 kwiecień 2008
A A A
Rządy krajów gospodarczo rozwiniętych z coraz większym niepokojem patrzą ostatnio na gwałtownie rozwijającą się aktywność tzw. sovereign wealth funds, czyli funduszy inwestycyjnych zarządzających majątkami państw, nierzadko niedemokratycznych reżimów. Fundusze te istniały już w latach 50-tych ubiegłego stulecia ale ich znaczenie w świecie międzynarodowych finansów wzrosło błyskawicznie dopiero w ciągu ostatnich kilku lat, jako konsekwencja szybkiego wzrostu rezerw walutowych państw eksportujących na rynki rozwinięte. Według różnych szacunków, stan aktywów jakimi zarządzają fundusze narodowe szacowany jest na 2-3 biliony dolarów. Prognozy mówią o ich wzroście do 10 bilionów dolarów do roku 2012, a w 2015 aktywa funduszy mogłyby sięgnąć 12 bilionów dolarów. Dla porównania, PKB Stanów Zjednoczonych oscyluje właśnie wokół tej ostatniej kwoty.

Niepokój krajów, których przedsiębiorstwa coraz częściej stają się celem polityki inwestycyjnej funduszy narodowych, sprowadzić można do prostego stwierdzenia, że im mniej o czymś wiemy, tym bardziej sie tego obawiamy. Podstawowym problemem, jakie rozwinięte kraje mają z działaniami sovereign wealth funds, jest ograniczona o nich wiedza. Mówiąc nieco konkretniej, jest to ograniczona wiedza o celach przyświecających ich polityce inwestycyjnej. Fundusze narodowe z reguły także bardzo niechętnie ujawniają informacje na temat stanu ich zasobów finansowych.

Słowo „polityka” w kontekście funduszy narodowych wydaje się być wyjątkowo trafnie użyte, albowiem listę zarzutów, jakie rządy państw rozwiniętych kierują w stronę tych gigantycznych inwestorów, otwiera obawa, że ich decyzje inwestycyjne mogą wynikać właśnie z pobudek politycznych. Istnieją przypuszczenia, że w wielu przypadkach inwestycji funduszy narodowych cele komercyjne wyraźnie zeszły na drugi plan, ustępując miejsca motywom dyktowanym przez kontrolujące je reżimy.

Kwestia podejścia do inwestycji sovereign wealth funds na tyle mocno podzieliła rządy krajów rozwiniętych, że OECD postanowiła wydać oficjalny dokument, w którym wstępnie ustala wytyczne co do postępowania państw członkowskich wobec inwestycji tychże funduszy.

Członkowie OECD wyrazili zgodę, że bazą dla ich polityki wobec funduszy narodowych pozostaną obecne zasady oparte na otwartości i równym traktowaniu wszystkich inwestorów. Zasady te bazują na pięciu podstawowych pryncypiach, wśród których są:
·    zapewnienie ochrony przed dyskryminacją,
·    przejrzystość,
·    postępująca liberalizacja,
·    działania zmierzające w kierunku niewprowadzania nowych ograniczeń,
·    niestosowanie zasady wzajemności jako warunku dla dalszej liberalizacji stosunków.

Restrykcyjne instrumenty w zakresie polityki inwestycyjnej, jakie mogą stosowac kraje OECD, dotyczą ochrony bezpieczeństwa narodowego. Sama organizacja faktycznie przyznała, że niektóre działania inwestycyjne podejmowane przez fundusze narodowe nie wynikają z chęci pomnożenia zysku, ale przyświecają im cele polityczne, związane z obronnością czy polityką zagraniczną. Stąd OECD przyjmuje, że kraje członkowskie mogą stosować metody prowadzące do ochrony bezpieczeństwa narodowego, jednakże organizacja wyraża nadzieję, że klauzula ta nie będzie nadmiernie eksploatowana.

OECD zapowiedziało, że wraz z MFW będzie kontynuować pracę w zakresie wypracowania wspólnych standardów i praktyk, jakie wszystkie kraje członkowskie będą mogły przyjąć w stosunku do inwestycji funduszy narodowych. Raport końcowy ma pojawić się w połowie 2009 roku.

Warto odnotować, że podobne do OECD kroki podejmuje także Unia Europejska. Podczas marcowego spotkania ministrów finansów UE, większość z nich zadecydowała, że Europa powinna pozostać otwarta dla inwestycji sovereign wealth funds. Zarzuty o upolitycznieniu ich decyzji inwestycyjnych nie znalazły poparcia większości uczestników spotkania. Komisarz Joaquin Almunia apelował o działania, które pozwolą uniknąć niepotrzebnych działań protekcjonistycznych. Niemniej jednak, Almunia zapowiedział także, że fundusze narodowe będą musiały zwiększyć swą transparentność, jeśli nadal chcą być aktywnymi inwestorami w Unii Europejskiej.