Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Polityka Marek Ostrowski: Wiosna kwitnie na parkiecie

Marek Ostrowski: Wiosna kwitnie na parkiecie

26 marzec 2007
A A A

Miniony tydzień zdaje się wyraźnie pokazywać, że światowe parkiety rozkwitają na wiosnę. Trzeba było mieć dużego pecha, aby w ciągu ostatnich dni stracić na warszawskiej giełdzie. Słońce przyświecało praktycznie wszystkim branżom, a wyjątkowe dobre informacje napływały zarówno z krajowego, jak i zagranicznego rynku. Przyjrzyjmy się najważniejszym publikacjom tygodnia:

Przede wszystkim banki Japonii i USA nie zdecydowały się na zamianę stóp procentowych. Pozostały one na niezmienionym poziomie 0,50 proc. i 5,25 proc.. Prawdziwym wydarzeniem był jednak komentarz FOMC (Federal Open Market Committee – odpowiednik naszej Rady Polityki Pieniężnej), który zasygnalizował, że groźba inflacji minęła, a w konsekwencji i możliwość podniesienia stóp procentowych. W rezultacie w kilka minut dolar stracił blisko jednego centa do euro. Później jednak powrócił do poziomów z zeszłego tygodnia. Pozytywnie zaskoczyły dane o amerykańskich zapasach ropy, które wynoszą 4 mln baryłek, przy oczekiwaniach na 1 mln, a także wzrost sprzedaży domów na rynku wtórnym. Z Europy nie napłynęło wiele informacji, a jeżeli już, to jedynie z Wielkiej Brytanii - odnotowano tam niewielki wzrost inflacji.
Na tym tle doskonale spisuje się rynek Polski, którego wyniki zaskakują nawet największych optymistów. W ostatnim tygodniu ujawniono wzrost produkcji przemysłowej o 12,9 proc., wzrost wydatków detalicznych o 17,5 proc., a także spadek stopy bezrobocia do 14,9 proc. i inflacji do 1,6 proc.. Widzimy zatem, że inwestorzy rozpieszczani byli dobrymi informacjami i w tym kontekście nie dziwi wzrost notowań akcji WIG o 6,07 proc.! Jest to wybicie powyżej poziomów sprzed lutowych spadków. Nieco inaczej zachował się wykres złotówki w porównaniu do dolara i euro. Gracze rynku Forex nie przejęli się specjalnie dobrymi informacjami, ponieważ nasza waluta nie zanotowała w tym tygodniu wyraźnych umocnień. W konsekwencji w piątek wieczorem płaciliśmy blisko 3,87 zł za euro i 2,91 zł za dolara, co daje wyniki zbliżone do zeszłotygodniowych. Być może brak dużych zmian jest rezultatem oczekiwania na podniesienie stóp  przez RPP, które podobno ma nastąpić w najbliższych miesiącach.

Bardzo dobrze wypadły także parkiety europejskie, gdzie sesje przebiegały pod znakiem wielkich fuzji. Brytyjski Barclays potwierdził, że wyraża chęć przejęcia holenderskiego ABN Amro za rekordową sumę 60 mld euro, zaś prasa spekulowała nad połączeniem grup kapitałowych ING i Fortis. W konsekwencji, wszystkie najważniejsze giełdy notowały wzrosty - najwięcej frankfurcki DAX, o blisko 5 proc.!

Na rynku walutowym bez poważniejszych zmian. Jak wspomniałem wcześniej, kluczowa para EUR/USD w zasadzie nie zmieniła swojej wartości. Obserwujemy za to powroty „taniego jena” o czym świadczą pnące się wciąż wykresy EUR/JPY oraz USD/JPY.

Istotne zmiany zanotował za to rynek surowców. Zgodnie z naszymi zeszłotygodniowymi przewidywaniami podrożało zarówno złoto, jak i ropa. Ciekawym zjawiskiem jest także rosnąca wciąż cena miedzi. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy wzrosła ona o prawie 30 proc. i wynosi blisko 310 dol. za funt. Niewątpliwie dobrze odbija się na polskiej gospodarce - przypomnijmy, że do samych Chin Polacy eksportują rocznie miedź na łączną wartość 700-800 mln dolarów. Ponieważ zaś zapotrzebowanie Państwa Środka wydaje się nie mieć końca, można oczekiwać dalszych skoków. Złoto i srebro odrabiają straty z końca lutego i kosztują już, odpowiednio: 657,5 dol. oraz 13,15 dol. za uncję.
Gwałtownie rośnie także cena ropy, która przekroczyła już 62,5 dol. za baryłkę – o 9,3% więcej niż przed tygodniem. W dodatku światowi analitycy przestrzegają przed rosnącym prawdopodobieństwem konfliktu w Zatoce Perskiej, co spowodowałoby dalsze raptowne wywindowanie cen.

Podsumowując warto zaznaczyć, że inwestowanie w najbliższych tygodniach może być bardzo opłacalne. Przede wszystkim dotyczy to akcji oraz surowców i kruszców. Ponadto wydaje się, że bardzo możliwe jest dalsze umacnianie się euro wobec dolara, a także obu tych walut wobec jena.

Na podstawie:


http://www.marketwatch.com/
http://finance.yahoo.com/
http://www.kitco.com/
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/0,0.html
http://www.forexfactory.com/