Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Słoneczne partnerstwo Niemiec i Indii

08 październik 2015
A A A

W środku kryzysów migracyjnego i syryjskiego kanclerz Niemiec Angela Merkel poleciała na trzy dni do Indii, aby zabiegać o harmonijny rozwój strategicznego partnerstwa obu państw. Indie to coraz ważniejszy partner Niemiec – szczególnie gospodarczy. Szybko rozwijające się mocarstwo azjatyckie potrzebuje niemieckich inwestycji, m.in. w sektorze energetycznym. Niemcy, reklamujące ideę ochrony klimatu, widzą z kolei w Indiach dynamicznie rozwijający się rynek, na którym mogą promować wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii. Z korzyścią dla siebie.

Od tygodni Europa i Niemcy tkwią w środku wielkiego kryzysu migracyjnego, który przez wielu określany jest jako jedno z największych wyzwań powojennej Europy. Kanclerz Niemiec Angela Merkel odgrywa w tym kryzysie pierwszoplanową rolę, podejmując niespotykanie jak na nią kontrowersyjne i śmiałe decyzje. Żeby wymienić tylko dwie – o nieograniczonym wpuszczeniu syryjskich uchodźców do Niemiec oraz o późniejszym przywróceniu kontroli granicznych. Jej polityka wobec kryzysu migracyjnego, abstrahując od pytań o jej słuszność, kosztowała ją już spadek popularności w Niemczech oraz rozliczne głosy krytyki, w tym w szeregach jej własnej partii. Ostatnie dni przyniosły z kolei nowy rozdział konfliktu syryjskiego, który jest ściśle powiązany z problemem uchodźców w Europie. W piątek (3.10) Merkel rozmawiała na ten temat z prezydentami Francji oraz Rosji, która zaangażowała się militarnie w Syrii. Uchodźcy i Syria to obecnie dwa kluczowe wyzwania zarówno dla Unii Europejskiej, jak i dla samych Niemiec. W takich oto okolicznościach – między wspomnianym spotkaniem w Paryżu a wspólnym orędziem przywódców Niemiec i Francji w Parlamencie Europejskim (7.10) – kanclerz Merkel wybrała się z trzydniową wizytą do Indii. Towarzyszyła jej oczywiście wysokiej rangi delegacja gospodarcza.

Twitter.com/Narendra ModiIndie, zaliczające się do tzw. mocarstw wschodzących, odgrywają coraz ważniejszą rolę na arenie międzynarodowej. Liczący blisko 1,3 mld ludności kraj został w 2014 roku dziewiątą gospodarką świata, spychając na dziesiątą pozycję Rosję. Jeśli zaś zgodnie z oczekiwaniami utrzyma obecne tempo wzrostu PKB – ponad 7% rocznie – wyprzedzi w najbliższym czasie również Włochy i Brazylię. Rosnącą pozycję Indii dostrzegły Niemcy, w których polityce odgrywają one coraz ważniejszą rolę. Pod koniec września podczas spotkania grupy G4 (Niemcy, Indie, Brazylia, Japonia) zgłoszono – po raz kolejny – postulat reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ, w której wspomniane kraje chciałyby zająć stałe miejsca. Jeśli chodzi o politykę międzynarodową Berlin i New Delhi chcą ściślej koordynować swoje posunięcia i współpracować w rozwiązywaniu globalnych i regionalnych problemów – m.in. Afganistanu, Iraku, Syrii, Ukrainy, a także terroryzmu czy cyberprzestępczości.

Jedno okienko dla niemieckich firm

Najważniejszy jest jednak oczywiście biznes. Niemcy – czwarta gospodarka świata i trzeci globalny eksporter – są szczególnie zainteresowane rozwojem kontaktów biznesowych ze wschodzącą potęgą gospodarczą świata, dostrzegając w tej współpracy ogromny potencjał i dalekosiężne możliwości. Obecnie niemiecko-indyjska wymiana handlowa to jedynie 16 mld euro, podczas gdy obroty handlowe z Rosją wyniosły 67 mld euro, a z Polską nawet 87 mld euro. Biorąc jednak pod uwagę potencjał dynamicznie rozwijających się Indii, to w tym kraju przez najbliższe lata, a być może dziesięciolecia, Berlin chce szukać lukratywnych interesów.

Obecnie rozwój działalności niemieckich firm w Indiach (a jest ich tam blisko 1600) blokuje szereg barier natury biurokratycznej i prawnej. Teraz ma się to zmienić. Podczas ostatnich konsultacji międzyrządowych w New Delhi (5.10) kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz premier Indii Narendra Modi podpisali porozumienie o stworzeniu dla niemieckich firm działających w Indiach tzw. postępowania Fast-Track. Ma ono uprościć procedury biurokratyczne przez stworzenie „jednego okienka”, w którym niemieccy przedsiębiorcy będą mogli załatwić wszystkie formalności związane z działalnością biznesową w Indiach. Jak podkreślił Volker Trier z Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (DIHK), wśród niemieckiego biznesu pojawiło się ostatnio większe zaufanie do Indii i wzrosła gotowość do inwestycji. Z ankiety DIHK wynika, że Niemcy mogą zainwestować w Indiach nawet 1,4 mld euro przez najbliższe trzy lata. Jak dotąd, niemieckie inwestycje wyniosły tam łącznie 9,7 mld euro.

„Niemieckie zalety to indyjskie priorytety”

Kolejne bariery, tym razem natury celnej, znieść powinna negocjowana od 2007 roku umowa o wolnym handlu i inwestycjach między Unią Europejską a Indiami. Modi i Merkel opowiedzieli się zgodnie za szybkim wznowieniem przeciągających się rozmów w tej kwestii (głównymi problemami pozostają cła na produkty branży motoryzacyjnej – kluczowej dla Niemiec, światowego lidera – oraz farmaceutycznej – ważnej dla Indii, która produkuje tanie zamienniki leków, nieuznawane w UE).

Twitter.com/Narendra ModiNiemieckimi inwestycjami są żywotnie zainteresowane same Indie. Jak sam ujął to premier Modi, „niemieckie zalety to indyjskie priorytety”, dlatego „Niemcy są naturalnym partnerem Indii”. Modi na wiosnę tego roku przyjechał do Niemiec zabiegać o niemieckie inwestycje, za którymi idą nowoczesne technologie i know-how, potrzebne Indiom do dalszego rozwoju gospodarczego i budowy nowoczesnej gospodarki. Indie były w tym roku partnerem międzynarodowych przemysłowych Targów Hanowerskich (Hannovermesse), podczas których Modi osobiście promował inwestycje w Indiach w ramach programu „Make in India”. Indie potrzebują niemieckich inwestycji szczególnie w sektorach maszynowym, motoryzacyjnym, elektrotechnicznym, kolejowym, chemicznym i energetycznym, czyli faktycznie kluczowych branż niemieckiego przemysłu.

Jak „kanclerz klimatu” promuje na świecie Energiewende

Energetyka, jak podkreśliła sama kanclerz Merkel, stanowi jedno z kluczowych pól rozwoju współpracy niemiecko-indyjskiej. Indie to kraj charakteryzujący się dynamiczną urbanizacją i industrializacją, które skutkują stale rosnącym zapotrzebowaniem na energię. Jak dotąd, było ono pokrywane z tradycyjnych źródeł (głównie węgla i ropy naftowej), co wpływało na ogromne zanieczyszczenie środowiska. Indie należą do trójki największych na świecie emitentów dwutlenku węgla do atmosfery. Niemcy z kolei stawiają na Energiewende – transformację energetyczną ku odnawialnym źródłom energii. Jednym z celów Berlina na arenie międzynarodowej w ostatnich latach stała się promocja idei ochrony klimatu, a co za tym idzie – energooszczędności i wykorzystywania odnawialnych źródeł do pozyskiwania energii, w których to dziedzinach Niemcy są światowym liderem i eksporterem technologii i know-how. Ochrona klimatu została wciągnięta na sztandary niemieckiej prezydencji w grupie G7, a kanclerz Merkel dorobiła się w tym roku nawet określenia „kanclerza klimatu”.

Źródło: Wikipedia CommonsNic więc dziwnego, że Berlin chce wykorzystać rosnące zapotrzebowanie Indii na energię i promować na ich ogromnym rynku idee energooszczędności i energii przyjaznej środowisku. Już w 2006 roku powołano do życia Niemiecko-Indyjskie Forum Energetyczne, które zajmuje się pogłębianiem współpracy energetycznej obu państw. Niemcy od lat wykładają duże pieniądze na promocję odnawialnych źródeł energii w Indiach i pozyskanie ich do działań w tym kierunku na arenie międzynarodowej. Niemieckie wysiłki przyniosły efekty. Premier Modi ogłosił niedawno pierwsze indyjskie zobowiązanie do ograniczenia emisji dwutlenku węgla o 35% do 2030 roku w porównaniu z 2005 rokiem. Do tego czasu udział odnawialnych źródeł w pozyskiwaniu energii w Indiach ma wzrosnąć z 5 do 25%. Jeszcze w tej kadencji na ten cel ma zostać przeznaczone nawet 5 mld euro. „Nadarzają się tutaj szerokie możliwości współpracy gospodarczej. To szansa, z której my, jako międzynarodowy lider rynku nowoczesnych technologii energetycznych, powinniśmy skorzystać” – tłumaczył w lutym tego roku sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki i Energii Uwe Beckmeyer. Kolejnym krokiem w tym kierunku jest m.in. wdrożenie tzw. partnerstwa słonecznego. W ramach podpisanego podczas poniedziałkowych (5.10) konsultacji międzyrządowych porozumienia Niemcy w ciągu pięciu lat przeznaczą łącznie 1 mld euro w postaci niskooprocentowanych kredytów, które zostaną przeznaczone na budowę elektrowni słonecznych w Indiach. Można się oczywiście spodziewać, że kontrakty trafią do niemieckich firm.

Inwestycja w Indie

Kolejne 1,5 mld euro Berlin przekaże w ramach współpracy rozwojowej. Z tej puli większość środków także ma zostać wykorzystana zgodnie z ideami ochrony środowiska, m.in. na zwiększenie energooszczędności przemysłu, na ochronę środowiska w miastach (oczyszczalnie ścieków, likwidacja odpadów), podnoszenie poziomu czystości Gangesu, ale także na podniesienie poziomu życia warstw najuboższych, wspieranie zatrudnienia czy opiekę socjalną. Szacuje się, że w Indiach blisko 30% ludności (ok. 400 mln ludzi) żyje za mniej niż 1,25$ na dzień. Wzbogacenie mieszkańców Indii leży oczywiście w interesie Niemiec – wyższy poziom życia to większa konsumpcja i szansa na wzrost eksportu niemieckich dóbr konsumpcyjnych do Indii.

Indie mogłyby pójść w tym kontekście drogą wytyczoną 15 lat temu przez inne strategiczne partnerstwo – niemiecko-rosyjskie. Po tym, jak w wyniku wzrostu cen na ropę naftową zaczęła dynamicznie rosnąć rosyjska gospodarka, a wraz z nią bogacić się społeczeństwo, niemiecki eksport do Rosji w 12 lat zwiększył się z 6,7 mld euro w 2000 roku do 38 mld euro w roku 2012 (wzrost o ponad 550%!).

Michał Kędzierski