Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Unia Europejska Anita Uchańska: Cywilizowany kraj

Anita Uchańska: Cywilizowany kraj

06 czerwiec 2006
A A A
Turcja – poważny kandydat do członkostwa w Unii Europejskiej. Oznaczałoby to, że osiągnęła już pewien stopień rozwoju i modernizacji. Potwierdza to chociażby wizyta w Istambule – ogromnej metropolii, tętniącej życiem, przyciągającej zagraniczny kapitał. Mniej już zwraca się uwagę na pozostałą część kraju – na prowincji życie wygląda zupełnie inaczej. Płynie innym rytmem, opiera się na odmiennych zasadach – zachodnie ideały nie mają tu racji bytu, królują tradycyjne, czasem trochę przestarzałe przekonania.

Tak jak na przykład w miasteczku Batman w południowo-wschodniej części kraju. Religia, rodzina, honor – to podstawowe wartości, które wpływają na sposób postępowania miejscowej ludności. Należy ich bronić za wszelką cenę, nawet za cenę życia. Winni powinni ponieść odpowiedzialność. Niestety, w takiej sytuacji o przesadę nietrudno. Nadgorliwość może mieć fatalne skutki. Jednak niektórzy zdają się tego nie zauważać. Sprawa musi stać się na tyle poważna, żeby zainteresować kogoś z zewnątrz. Tylko że wtedy może być już za późno...

Czterdzieści tysięcy mieszkańców – Batman nie jest metropolią. A mimo to aż 36 młodych kobiet zdołało popełnić tu samobójstwo od początku tego roku. To dość dziwne, tak dużo podobnych przypadków w jednym miejscu. Przypadek sprawił, że przyjrzano się tej sprawie nieco dokładniej. Tygodniowa podróż specjalnej wysłanniczki ONZ Yakin Ertürk poświęcona była przemocy wobec kobiet. Podczas spotkań z przedstawicielkami lokalnych organizacji kobiecych, paniami na stanowisku burmistrza oraz naukowcami, a także członkami rodzin samobójczyń uzyskała ona pełny obraz sytuacji, w jakiej znajdowały się te nieszczęśliwe kobiety.

Pojawiło się nawet podejrzenie, że taka zastraszająca liczba samobójstw akurat wśród młodych kobiet jest wynikiem zmian legislacyjnych. Tak przynajmniej przypuszcza specjalna wysłanniczka ONZ. To ma być wynik reformy kodeksu karnego, który od kwietnia 2005 roku przewiduje podwyższone kary za tak zwane “morderstwa honorowe”. Czyli, wydawałoby się, większą ochronę kobiet. Ale jednak nie, rzeczywistość jest zupełnie inna i tu Ertürk dopatruje się paradoksalnej praktyki kwalifikowania tychże morderstw jako samobójstw. Bo jedynie w takim przypadku rodzina zmarłej nie zostanie pociągnięta do odpowiedzialności.

Mimo że wytłumaczenie to brzmi dość absurdalnie, mogłoby mieć w sobie trochę prawdy. Batman jest dosyć ważnym ośrodkiem przemysłowym w Turcji, w jego okolicach produkuje się olej. Wprawdzie wystarcza go na pokrycie jedynie niewielkiej części zapotrzebowania, jednak podporządkowano mu całe lokalne rolnictwo. W rezultacie miejscowa ludność boryka się z problemami finansowymi. Do tych przyziemnych kłopotów dochodzą jeszcze względy religijno-polityczne. Miasto znajduje się pod silnym wpływem terrorystycznej organizacji Hesbollah.

Fala samobójstw z początku tego roku nie jest bynajmniej pierwszym zdarzeniem tego typu – już w 2003 przeprowadzono tutaj badania (prof. Sir z uniwersytetu Dicle) nad niesamowitą serią stu samobójstw. I rzeczywiście, okazało się, że były to w przeważającej większości zabójstwa. Czasem wystarczała presja rodziny, która spowodowała śmierć. Sterroryzowane, przerażone wizją przyszłości dziewczyny wolały odebrać sobie życie, z błogosławieństwem własnej rodziny. Wtedy cała Turcja zawrzała – autor badań, wspierany przez organizacje kobiece usiłował skierować tę gorącą debatę na właściwe tory. Udało się, kary zostały zaostrzone.

Mimo to problem pozostał – sytuacja kobiet to nie jest temat, o którym można w tym regionie swobodnie dyskutować. Nic nie zdziałała nawet powołana w celu zbadania pozycji kobiet w społeczeństwie śledcza komisja parlamentarna. Przemoc to zjawisko dosyć powszechne w tym kraju, kobiety nie mają wyjścia, muszą pogodzić się z niesprawiedliwym traktowaniem w imię honoru własnej rodziny.

Jak ustaliła komisja śledcza, w ciągu ostatnich pięciu lat zarejestrowano 1091 przypadków “morderstw honorowych”. Przyczyną są skostniałe, feudalne stosunki przede wszystkim na prowincji, męska dominacja oraz hołdowanie patriarchalnej tradycji.

Specjalna wysłanniczka ONZ zaproponowała dwutygodniową wspólną sesję z przedstawicielami parlamentu, a także zbadanie sprawy licznych morderstw w rejonie Berlina, wśród rodzin imigrantów kurdyjskiego oraz tureckiego pochodzenia. Kategorycznie opowiedziała się za odejściem od traktowania tego typu zabójstw jako czynów religijnych, a także podkreśliła wagę działań zmierzających do równouprawnienia mężczyzn i kobiet, niezależnie od kraju, religii czy kultury.

Założenia są chwalebne, trzeba przyznać. Ale czy rzeczywiście uda się cokolwiek naprawić? A jeśli nawet, to ile jeszcze ofiar pochłonie dotychczasowy proceder? I to w kraju wydawałoby się cywilizowanym, a przynajmniej będącym na dobrej drodze do tego miana, w najbliższej przyszłości członku UE. Nie wystarczy jednak dotrzymać terminów, dogonić gospodarczo unię, zwalczyć inflację i pozamykać kilka kolejnych obszarów negocjacyjnych – należy poradzić sobie w jakiś sposób z ludzką mentalnością. Bo, niestety, problem nie zniknie w dniu akcesji. A szkoda...