Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Kamil Frymark: Zawiedzione nadzieje Merkel

04 czerwiec 2012
A A A
Wizyta prezydenta Federacji Rosyjskiej w Berlinie była koniecznym obowiązkiem dla kanclerz Merkel. Wszelkie próby zaangażowania Moskwy w faktyczną modernizację swojego kraju spełzły na niczym. Nie oznacza to jednak, że RFN nie będzie bardzo blisko współpracowała z Rosją.

Mówiący świetnie po niemiecku prezydent Putin nie może już od dłuższego czasu znaleźć odpowiedniego języka z Angelą Merkel. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy szukać zarówno w polityce wewnętrznej Rosji i jej pełzającym autorytaryzmie jak również w działaniach na arenie międzynarodowej Moskwy.

Próba zbliżania Rosji do Unii Europejskiej poprzez stworzenie programu Partnerstwo dla Modernizacji okazało się fiaskiem. Strona rosyjska nie była przez ostatnich kilka lat zainteresowana przeprowadzaniem reform wewnętrznych z zakresu praworządności, liberalizacji demokratycznej, walki z korupcją czy aktywizacji społecznej obywateli. Rosja była i jest nastawiona na wzrost wymiany handlowej, zdobycie niemieckiego know-how oraz umacnianie własnej strefy wpływów również poprzez ingerencję w europejskie projekty polityczne.

Fiasko początkowego podejścia Niemiec zaowocowało przekształceniem programu modernizacyjnego w faktyczne partnerstwo surowcowe, które oderwane od postulatów normatywnych zakłada skupienie wspólnych wysiłków na pogłębianiu stabilności dostaw rosyjskiego gazu oraz innych surowców w perspektywie kilku najbliższych dekad. Taki sposób prowadzenia polityki z Moskwą odpowiada większości niemieckich przedsiębiorców, którzy postulują coraz większe otwarcie się na Rosję. Lobby gospodarcze naciska również na Berlin by UE jak najszybciej zniosła obowiązek wizowy dla obywateli Federacji Rosyjskiej, jednak obecna koalicja jest przeciwna takim ruchom obawiając się zalewu taniej siły roboczej oraz zdecydowanego wzrostu przestępczości na terenie Niemiec.

Rosja jest dla Niemiec kluczowym partnerem w procesie rezygnacji z energii jądrowej. Podjęta w 2011 r. decyzja przez rząd kanclerz Merkel o zakończeniu korzystania z atomu do końca 2022 r. napotyka obecnie na trudności związane m.in. z brakiem odpowiedniej infrastruktury przesyłowej dla wytwarzanego ekologicznie prądu oraz niewystarczającej liczby elektrowni gazowych, które mają stanowić technologię przejściową pomiędzy tradycyjnymi metodami pozyskiwania energii a źródłami odnawialnymi. W tym kontekście rola Rosji oraz Gazpromu jest nie do przeceniania. Przedstawiciele rosyjskiego monopolisty zadeklarowali już gotowość finansowego wsparcia niemieckich planów budowy nowych elektrowni oraz chętnie włączą się w plany powiększające przestrzeń magazynowania gazu na terytorium Niemiec.

Odbywające się w tym tygodniu konsultacje UE-Rosja nie doprowadzą do zbliżenia obu partnerów. Niemieckie zaangażowanie w proces zbliżania Moskwy do struktur europejskich poprzez chęć utworzenia komitetu ds. politycznych i bezpieczeństwa (PSC UE-R) na poziomie Wysokiego Przedstawiciela UE oraz rosyjskiego szefa dyplomacji nie przyniosło pożądanych przez Berlin efektów. Również w aktualnych problemach dotyczących zakończenia konfliktu w Syrii strona rosyjska zajmuje stanowisko dalekie od oczekiwań Angeli Merkel i pozostałych przywódców europejskich. Oznacza to jednocześnie, iż postulowane przez rosyjskiego prezydenta utworzenie „wspólnoty bezpieczeństwa” od Lizbony po Władywostok nie będzie mogło liczyć na zdecydowane poparcie Berlina.

Stosunki niemiecko-rosyjskie znajdują się obecnie w fazie wyczekiwania. Z jednej strony polityczne nadzieje kanclerz Merkel wiązane z prezydenturą Dmitrija Miedwiediewa nie zostały zrealizowane a ponowny wybór Władimira Putina świadczy o regresie tak podkreślanych przez stronę niemiecką europejskich wartości, wolności i praw człowieka w Rosji. Nalży mieć jednak świadomość, iż system gospodarczych i strategicznych powiązań pomiędzy Moskwą a Berlinem jest trwały i dotyczy przede wszystkim przedstawicieli niemieckiego przemysły. Przełożenie tych zależności na świat polityki nie jest bezpośrednie, natomiast w długim okresie czasu Rosja z Niemcami będą zobligowane do bliskiej współpracy.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.