Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Michał Tomczyk: Szwajcaria 2012

02 styczeń 2012
A A A
Rok 2011 można zaliczyć do udanych. Pomimo niepokojów, wywołanych kryzysem gospodarczym i politycznym w strefie euro, ogólne nastroje w Szwajcarii wydają się raczej optymistyczne. Przeciwnicy integracji z UE mogli w mijającym roku święcić triumfy. Unia przeżywa okres poważnego osłabienia, co jeszcze bardziej utwierdza wielu Szwajcarów w przekonaniu, iż włączenie do Wspólnoty nie ma większego sensu, a nawet może okazać się dla Szwajcarii niekorzystne. Co prawda silny kurs franka dał się mocno we znaki szwajcarskim eksporterom, jednak ogólny bilans kasy państwowej pozostaje dodatni. To może cieszyć, zwłaszcza w tak trudnych czasach. Warto zatem zastanowić się co czeka Szwajcarię w 2012 roku.

Przed nowym rządem, który wyłoniony został 14 grudnia, stoi wiele, poważnych wyzwań. Wystarczy wspomnieć o naszpikowanych wzajemnymi pretensjami relacjach z Unią Europejską, kwestiami związanymi z budową bezpieczeństwa energetycznego i ekologii, czy też problemy gospodarcze, pozostające w związku z niejasną przyszłością światowej gospodarki. Rosną również napięcia społeczne, będące efektem piętrzących się trudności z asymilacją cudzoziemców. Zacznijmy jednak od początku.

Nowo wybrany rząd, pod względem osobowym niewiele różni się od poprzedniego. Przede wszystkim zabraknie w nim Micheline Calmy-Rey, która przez 9 lat piastowała funkcję ministra spraw zagranicznych. Zastąpi ją na tym stanowisko Didier Burkhalter, który w poprzedniej kadencji stał na czele ministerstwa spraw wewnętrznych. Jego z kolei zastąpi Alain Berset, socjaldemokrata, dla którego będzie to debiut w ławie rządowej. Nowemu ministrowi spraw zagranicznych będzie zapewne łatwiej odnaleźć się w nowej roli, chociażby ze względu na większe doświadczenie we współpracy z pozostałymi członkami Rady Związkowej. Nie zmienia to jednak faktu, iż obejmuje delikatny i wymagający resort.
 
Relacje z Unią Europejską należą do najważniejszych obszarów aktywności Szwajcarii na arenie międzynarodowej. Nadchodzący rok upłynie najprawdopodobniej pod znakiem dalszych negocjacji dot. polityki fiskalnej oraz tajemnicy bankowej. Co prawda UE, zajęta problemami na własnym podwórku, może złagodzić swój ton w rozmowach z Bernem. Ostatni szczyt unijny pokazał jednak, iż Bruksela nie zamierza zrezygnować z wymuszenia na Szwajcarii przyjęcie wspólnych regulacji podatkowych (chodzi o zlikwidowanie ulg podatkowych dla zagranicznych przedsiębiorstw). Do rozwiązania pozostaje również kwestia tajemnicy bankowej. Tutaj zresztą Unia ma silnego sojusznika - Stany Zjednoczone, które również wyrażają krytyczny stosunek wobec szwajcarskiego systemu bankowego, rzekomo sprzyjającego praniu brudnych pieniędzy i oszustwom podatkowym.

Dużym wyzwaniem będzie zapewne kryzys gospodarczy. Jak na razie sytuacja ekonomiczna wydaje się dobra, jednak pojawiły się pierwsze symptomy deflacji. Założenia makroekonomiczne nie są zbyt optymistyczne, rząd przewiduje wzrost na poziomie zaledwie 0,5% PKB. Problemem jest także wysoki kurs szwajcarskiej waluty, co dla kraju uzależnionego od eksportu jest wyjątkowo niekorzystne. Cierpi na tym również turystyka. Wysokie ceny zniechęcają do odwiedzania tutejszych ośrodków wypoczynkowych i narciarskich. Parlament zdecydował o zastosowaniu środków zaradczych w postaci zniesienia podatku VAT dla branży turystycznej. Trudna sytuacja ekonomiczna będzie zapewne mocno odczuwalna na rynku pracy. Niektóre prognozy wskazują na wzrost bezrobocia nawet do 4%, przy dzisiejszych ok. 3,1%.

W 2012 roku kontynuowana będzie również debata nad nową strategi ąenergetyczną. Na razie rząd zadecydował o powolnym odchodzeniu od energetyki atomowej, poprzez nieudzielanie koncesji na budowę nowych reaktorów. Tym samym obecnie istniejące będą pracowały jedynie do końca okresu ich bezpiecznej eksploatacji, co w praktyce oznacza nawet 30 lat. Sprawa nie jest zatem wyjątkowo pilna, niemniej jednak wkrótce będzie należało podjąć decyzje o wyborze alternatywnych źródeł.

Październikowe wybory przyniosły również kilka istotnych zmian na szwajcarskiej scenie politycznej. Nadchodzący rok będzie okresem dalszych, ewolucyjnych zmian oraz ich konsolidacji. Po wielu latach triumfów pozycja konserwatywno-ludowej SVP zaczyna powoli słabnąć, co widoczne było nie tyle w wynikach wyborów parlamentarnych (wynik słabszy niż przed rokiem lecz nadal gwarantujący największą liczbę miejsc), co raczej przy okazji konstruowania nowego składu rządu. Ludowcom nie udało się przeforsować powrotu do tzw. magicznej formuły, wedle której w skład Rady Związkowej wchodzili przedstawiciele najliczniej reprezentowanych partii w parlamencie. Fiaskiem zakończyła się również próba odzyskania dwóch miejsc w Radzie. Stopniowo natomiast zaczynają się zawiązywać sojusze polityczne, jak chociażby między chadecją a Obywatelską Partią Demokratyczną, co może być uznane jako wstęp do tworzenia oficjalnych koalicji, czego do tej pory szwajcarska demokracja, oparta na zasadzie konsensusu, nie zaznała. Ostatnie wybory pokazały, iż społeczeństwo ma dość polityki w wykonaniu największych i najstarszych partii. Poszukuje świeżego powiewu na scenie politycznej. Stąd tak duży wzrost popularności nowych partii centrowych, które w swoich programach kładą główny nacisk na problemy związane z ochroną środowiska i walką ze zmianami klimatu.

Rosną również napięcia społeczne, będące efektem piętrzących się trudności z asymilacją cudzoziemców. Trudności ekonomiczne w innych państwach mogą nasilić zjawiska migracyjne, a tym samym spotęgować negatywne nastroje wśród społeczeństwa szwajcarskiego. Powyższa prognoza jest zapewne ułamkiem tego co może czekać Szwajcarię w trakcie najbliższego roku. Nic nie wskazuje jednak, aby miał to być rok przełomowy bądź pod jakimś względem wyjątkowy.