Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Społeczeństwo Inżynieria społeczna - casus Indii i Chin

Inżynieria społeczna - casus Indii i Chin

10 czerwiec 2008
A A A

Dwa najludniejsze państwa świata; Chiny i Indie stosują aborcje jako ważne narzędzie polityki ludnościowej.

W celu powstrzymania wzrostu liczby ludności w Chinach od 1979 r. obowiązuje polityka jednego dziecka. Jeszcze wcześniej bo w 1971 r., z tych samych powodów, zalegalizowały aborcję Indie. W obu krajach z powodów społeczno-kulturowych występuje silna preferencja posiadania dzieci-chłopców. Stąd problem selektywnej aborcji, która ze względu na olbrzymią łączną liczbę ludności Indii i Chin prowadzi do zaburzenia równowagi pomiędzy liczbą kobiet a mężczyzna w skali całego globu.

Indie

Legalna aborcja została wprowadzona w Indiach w 1971 r. głównie na skutek rosnących obaw związanych z niekontrolowanym wzrostem liczby ludności.

W Indiach od 1994 r. zakazane jest świadczenie i korzystanie z badan prenatalnych określających płeć płodu. Wynika to z rozpowszechnionego zjawiska tzw. selektywnej aborcji. Indyjskie rodziny częściej preferują potomstwo płci męskiej, więc przy milczącej aprobacie dużej części społeczeństwa wiele płodów płci żeńskiej poddawanych jest aborcji.

Korzenie lepszego traktowania potomstwa męskiego tkwią głęboko w tradycji hinduistycznej Indii. Wyznawca hinduizmu wierzy, że osiągnie zbawienie, gdy spłodzi syna. Oprócz przykazań religijnych w społeczeństwie indyjskim istnieje jednak cała gama innych uprzedzeń wobec kobiet. Powszechną praktyką jest wymaganie olbrzymiego posagu od rodziny kobiety, która chce wyjść za mąż. Jest to ciężar, którego nie jest w stanie, bądź nie chce udźwignąć wiele rodzin. Paradoksalnie, przewaga córek nad synami w rodzinie może doprowadzić do pogorszenia się sytuacji finansowej rodziny. Według szacunków w ciągu ostatnich 20 lat mogło dojść do aborcji ok. 10 milionów płodów płci żeńskiej. Liczba urodzonych dziewczynek na 1000 urodzonych chłopców obniżyła się z 945 w 1991 r. do 927 w 2001 r. Zdaniem UNICEF problem narasta wraz z coraz lepszymi metodami określania płci płodu.

Prawo indyjskie dopuszcza aborcje do 7 tygodnia ciąży. Liczba aborcji w Indiach według Consortium on National Consensus for Medical Abortion może sięgać nawet 11 milionów rocznie.

Chiny

W 1979 r. Chiny wprowadziły politykę „jednego dziecka” by ograniczyć wzrost populacji. Przymusowe aborcje i dobrowolne sterylizacje były szeroko stosowane w latach osiemdziesiątych. Obecnie rząd chiński stosuje system zachęt i kar finansowych. Pary posiadające więcej niż jedno dziecko są karane, podczas gdy pary powyżej 60 lat, które dotrzymały wymogów polityki jednego dziecka nagradzane są roczną „nagrodą” w wysokości ok. 400 złotych.

Rząd uważa, że gdyby nie polityka jednego dziecka ludność Chin liczyłaby dziś o około 300 milionów ludzi więcej.

Polityka jednego dziecka przyczynia się do zaburzenia naturalnego stosunku chłopców i dziewcząt w populacji. Pary, które decydują się na dziecko ze względów społecznych preferują by to jedyne dziecko było płci męskiej. Coraz powszechniejszy w Chinach dostęp do badan prenatalnych umożliwiających określenie płci płodu prowadzi do narastającej nierównowagi w liczbie rodzonych dziewczynek i chłopców. Naturalny stosunek chłopców do dziewcząt to 104 do 100. Dostępne dane z początku lat dziewięćdziesiątych wskazują na utrzymującą się przewagę chłopców w stosunku ok. 120 chłopców na 100 dziewczynek.

Innym problemem może się okazać starzenie społeczeństwa. Według źródeł chińskich ponad połowa ludzi starszych w Azji żyje w Chinach i do roku 2020 liczba osób w wieku ponad 60 lat osiągnie 234 mln.*

* za Gazetą Wyborczą