Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Czad-Sudan/ „Jesteśmy w stanie wojny”

Czad-Sudan/ „Jesteśmy w stanie wojny”

24 grudzień 2005
A A A
Rząd Czadu stwierdził w oficjalnym oświadczeniu, że jego kraj znajduje się w stanie wojny z Sudanem i wezwał obywateli do mobilizacji przeciw agresji ze strony wschodniego sąsiada. Stosunki pomiędzy oboma państwami zaostrzyły się dramatycznie po niedzielnym ataku sił rebelianckich na miasto Adre nad granicą z Sudanem. Prezydent Czadu Idrys Deby oskarżył wówczas rząd Sudanu o wspieranie sił zbrojnej opozycji w celu destabilizacji sytuacji w państwie.

Napięcie i wzajemna wrogość pomiędzy Czadem a Sudanem wzrosło dramatycznie w ciągu ostatniego tygodnia, lecz opublikowane wczoraj wieczorem oficjalne oświadczenie rządu Czadu podniosło je o co najmniej jeden poziom wyżej. Stwierdzono w nim, że Czad znajduje się w stanie wojny z Sudanem i wezwał obywateli do mobilizacji i stworzenia „Frontu Patriotycznego” przeciw agresji ze strony wschodniego sąsiada – „wspólnego wroga całego narodu”. Tak ostry ton oświadczenia zaalarmował zewnętrznych obserwatorów, którzy twierdzą, że oba kraje stoją na krawędzi wybuchu otwartej wojny.

Oświadczenie wzywa też społeczność międzynarodową, a w szczególności Unię Afrykańską do potępienia agresywnych posunięć Sudanu.

Stosunki pomiędzy oboma państwami pogorszyły się tak dramatycznie po wydarzeniach ostatniej niedzieli. Wówczas rebelianci z „Ruchu na rzecz demokracji i wolności” zaatakowali nadgraniczne czadyjskie miasto Adre, położone w pobliżu granicy z Sudanem. W walkach zginęło ponad 100 osób.
Rebelianci z „Ruchu na rzecz demokracji i wolności” to dezerterzy z armii Czadu – w większości z grupy etnicznej Zaghawa – którzy opuścili szeregi w ciągu ostatnich kilku tygodni i schronili się na terytorium Sudanu. Rząd Czadu oskarża w związku z tym Sudan o wspieranie rebelii i faktyczne kierownictwo nad nią. Celem ma być zdestabilizowanie sytuacji w państwie i obalenie rządu prezydenta Idrysa Deby’ego. Wczoraj, podczas wizyty w Adre, Deby, stwierdził, że atak na miasto był zorganizowaną agresją, kierowaną przez sudańskiego ministra obrony Mahamata Abderrahima, za wiedzą prezydenta Sudanu Omara el Bechira.

Czad oskarża też Sudańczyków o próbę rozszerzenia krwawego konfliktu w nadgranicznej prowincji Darfur na swoje terytorium. Arabscy milicjanci – tzw. Dżandżawidzi, mieli w ciągu ostatnich miesięcy kilkakrotnie wkraczać na terytorium Czadu w pościgu za uciekającą przed czystkami etnicznymi czarną ludnością. Mieli się przy tym dopuszczać kradzieży bydła, mordów i gwałtów zarówno na uciekinierach jak i na obywatelach Czadu.

Sudan nie pozostaje dłużny, oskarżając rząd Czadu o wspieranie rodzimej zbrojnej opozycji, walczącej z islamskim reżimem w Chartumie.

Za: BBC, „Mail&Guardian”, „Independent”