Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka DRK/ Atak na żołnierzy "Błękitnych Hełmów"

DRK/ Atak na żołnierzy "Błękitnych Hełmów"

25 luty 2005
A A A
Kilku żołnierzy z sił pokojowych ONZ stacjonujących w prowincji Ituri we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga zginęło dziś rano gdy ich konwój wpadł w zbrojną zasadzkę. Nie jest wciąż znana dokładna liczba ofiar, ich narodowość ani tożsamość sprawców.

Kontyngent sił pokojowych ONZ w Demokratycznej Republice Konga znany jako "MONUC" liczy kilkanaście tysiecy żołnierzy, z czego ok. 4800 stacjonuje w regionie Ituri. Ich zadaniem jest rozdzielanie walczących stron. Strzegą zarówno granicy pomiędzy Demokratyczną Republiką Kongo, a Rwandą (skąd w ciągu 10 ostatnich lat na Kongo spadły dwie inwazje) jak i rozdzielają pozycje sił wiernych rządowi w Kinszasie i rebelianckiego Kongijskiego Związku na rzecz Demokracji (RCD).

Trudno na razie powiedzieć kto mogł dokonać ataku na żołnierzy "Błękitnych Hełmów". Wschodnie Kongo jest bowiem swoistym współczesnym „Jądrem ciemności” – obszarem kompletnego chaosu i wyniszczającej walki wszystkich ze wszystkimi. Do dziś znaczne obszary pozostają de facto poza kontrolą rządu z Kinszasy, stanowiąc bazę działania rozmaitych nieformalnych grup zbrojnych.

za BBC