Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka DRK/ Przedstawiono plan rozbrojenia rebeliantów Hutu

DRK/ Przedstawiono plan rozbrojenia rebeliantów Hutu

14 styczeń 2005
A A A
Po nadzwyczajnym szczycie poświęconym kryzysowi w Demokratycznej Republice Kongo, który odbył się w Libreville w Gabonie, Unia Afrykańska przedstawiła radykalny plan rozwiązania tego konfliktu. Organizacja ta wezwała swoich członków do zorganizowania i wysłania kontyngentów wojskowych do pogrążonej w chaosie wschodniej części Konga. Ich zadaniem ma być rozbrojenie blisko 10 tys. rebeliantów z plemienia Hutu, którzy po przegranej wojnie domowej w Rwandzie schronili się w tym kraju i od 10 lat stanowią najbardziej destabilizujący czynnik w regionie.

Uchodźcy z plemienia Hutu pojawili się we wschodniej części Demokratycznej Republiki Kongo w 1994 r. W dużej części są to byli żołnierze armii oraz członkowie paramilitarnych bojówek „Interahamwe”, którzy schronili się w tym kraju po przegranej wojnie domowej ze strachu przed odpowiedzialnością za wymordowanie blisko 800 tys. członków plemienia Tutsi. Mimo klęski nie zaprzestali walki i dokonywali wypadów na terytorium rządzonej przez Tutsich Rwandy. Spowodowało to zachwianie kruchej równowagi w tym regionie - dwukrotną inwazję wojsk rwandyjskich na Demokratyczną Republikę Kongo, wybuch wojny domowej w tym państwie, wieloletni konflikt z udziałem wielu państw ościennych.

Tak daleko idący plan jaki zaprezentowała Unia Afrykańska jest niewątpliwie spowodowany wydarzeniami ostatnich miesięcy. Rwanda oficjalnie zagroziła bowiem dokonaniem trzeciej z kolei inwazji na Kongo by ostatecznie uporać się z zagrożeniem ze strony rebeliantów Hutu. Rząd Demokratycznej Republiki Konga postanowił rozmieścić w tym rejonie siły swej armii, aby strzec nienaruszalności swych granic. To spowodowało jednak reakcję kontrolującego de facto ten rejon innego aktora – sprzymierzonego z Rwandą rebelianckiego Kongijskiego Związku na rzecz Demokracji (RCD). Między jego oddziałami a armią rządową wybuchły zaciekłe walki, które zatrzymała dopiero akcja rozmieszczania sił pokojowych ONZ. Zanim to jednak nastąpiło blisko 150 tys. ludzi w panice opuściło swe domy i uciekło w góry.

Akcja zaproponowana przez Unię Afrykańską ma odbyć się niezależnie od w/w operacji prowadzonej przez Narody Zjednoczone. Wiadomo, że zgodę na rozbrojenie Hutu przez siły międzynarodowe wyrazili zarówno prezydent DRK Joseph Kabila jak i prezydent Rwandy Paul Kagame. Nie wiadomo natomiast czy państwa UA będą chętne wysłać w rejon konfliktu swe siły, tym bardziej, że Hutu raczej nie poddadzą się bez walki.

Rzecznik Unii Afrykańskiej Desmond Orjiako stwierdził, że organizacja zwróci się o pomoc w przeprowadzeniu operacji do ONZ i UE. Przyznał jednak, że plan jest na razie teoretyczny i nie ma żadnego harmonogramu wedle jakiego miałaby przebiegać jego realizacja.

za „Mail&Guardian”