Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka DRK-Rwanda/ Przywódca FDLR aresztowany w Niemczech

DRK-Rwanda/ Przywódca FDLR aresztowany w Niemczech

10 kwiecień 2006
A A A
Ignace Murwanashyaka, przywódca rwandyjskich rebeliantów z plemienia Hutu skupionych w organizacji FDLR („Demokratyczne Siły Wyzwoleńcze Rwandy”), został w piątek aresztowany przez niemiecką policję w Mannheim. Murwanashyakę oficjalnie zatrzymano pod zarzutem naruszenia przepisów imigracyjnych jednak Niemcy zapewne dokonają jego ekstradycji. Przywódca FDLR jest bowiem podejrzewany o popełnienie zbrodni wojennych na obszarze Demokratycznej Republiki Konga i Rwandy. Przyczyny dla których dał się tak łatwo schwytać pozostają jednak niejasne.

Murwanashyaka posiada niemiecki paszport i przez długi czas zamieszkiwał w Niemczech. Od września 2005 r. przebywał jednak nieprzerwanie w niedostępnych górach wschodniego Kongo, gdzie FDLR posiada swe bazy i stamtąd kierował jej działalnością.
Źródła donoszą, że od dłuższego czasu Murwanashyaka pragnął powrócić do Niemiec. Było to jednak niemożliwe, gdyż w listopadzie 2005 r. Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła na niego i szesnastu innych „Panów Wojny” z Demokratycznej Republiki Konga zakaz podróżowania oraz zamroziła jego aktywa finansowe. Powodem były podejrzenia o popełnienie zbrodni wojennych na obszarze DR Konga oraz łamanie embarga na dostawy broni do tego państwa. Murwanashyaka stracił więc w ten sposób prawo pobytu w Niemczech.

W zeszłym tygodniu Murwanashyaka opuścił kontrolowane przez FDLR obszary w kongijskiej prowincji Północne Kiwu i udał się do stolicy Ugandy – Kampali. Następnie samolotem belgijskich linii lotniczych SN Brussels Airlines udał się do Belgii, a stamtąd do Mannheim, gdzie w piątek aresztowano go pod zarzutem naruszenia przepisów imigracyjnych. Jego podróże były bowiem naruszeniem zakazu wydanego przez ONZ.

Oficjalny organ rządu Rwandy - dziennik „The New Times” opublikował informacje, że Murwanashyaka miał zamiar po powrocie z Niemiec wziąć udział w spotkaniu przywódców FDLR w Kampali, zorganizowanym pod auspicjami władz Ugandy. Ugandyjczycy zdecydowanie zaprzeczyli tym oskarżeniom.

Zaraz po schwytaniu Murwanashyaki rwandyjskie MSZ zwróciło się o jego ekstradycję. Rwandyjski minister spraw zagranicznych Charles Murigande oświadczył: „Murwanashyaka kieruje przestępczą organizacją odpowiedzialną za okrucieństwa w regionie, której wielu członków popełniło ludobójstwo i jest wciąż zdolnych do jego dokonania”.
Ekstradycja Murwanashyaki do Rwandy jest jednak mało prawdopodobna, gdyż Niemcy nie przekazują podejrzanych do państw, w których wykonywana jest kara śmierci.

Rwandyjczycy zdają sobie z tego sprawę dlatego proponują też by przywódcę FDLR osądzono w Niemczech lub przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze. Takie rozwiązanie wydaje się więc najbardziej prawdopodobne.

Nie jest do końca jasne dlaczego Murwanashyaka zdecydował się na podróż do Niemiec, skoro było więcej niż prawdopodobne, że zostanie aresztowany. Niektórzy specjaliści oceniają, że pozycja Murwanashyaki jako przywódcy FDLR była od zawsze dość niepewna. Być może zdecydował się oddać w ręce Niemców z obawy przed śmiercią z rąk swych rywali wewnątrz organizacji.

FDLR („Demokratyczne Siły Wyzwoleńcze Rwandy”) jest główną organizacją rwandyjskich rebeliantów z plemienia Hutu, walczących ze zdominowanym przez plemię Tutsi rządem w Kigali. Członkowie organizacji to w dużej części byli żołnierze rwandyjskiej armii oraz członkowie paramilitarnych bojówek „Interahamwe”, odpowiedzialni za ludobójstwo dokonane na Tutsich w 1994 r. Po przegranej wojnie domowej ze strachu przed odpowiedzialnością schronili się oni na obszarze Demokratycznej Republiki Konga i stamtąd wciąż walczą z Tutsimi i rządem prezydenta Paula Kagame.

Ich obecność we wschodnim Kongo dwukrotnie (1996 i 1998) spowodowała inwazję wojsk Rwandy na to państwo i przyczyniła się bezpośrednio do wybuchu wojny domowej w Kongo, która kosztowała ok. 4 mln. istnień ludzkich.
FDLR liczy obecnie do 8 do 15 tys. bojowników chroniących się w trudno dostępnych bazach w pokrytych dżunglą górach wschodniego Konga. Rebelianci Hutu przebywający w Kongo pozostają wciąż jednym z najbardziej destabilizujących czynników w regionie Wielkich Jezior.

W marcu 2005 r. FDLR ustami Murwanashyaki odcięło się od ludobójstwa z 1994 r. i ogłosiło gotowość do zaprzestania walki i rozbrojenia się. Do dziś niewielu rebeliantów zdecydowało się jednak na rezygnację z walki i powrót do Rwandy.

Na podstawie: www.news24.com, www.andnetwork.com, www.monuc.org, „The New Times”