Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Gwałtownie zachwiało się wydobycie nigeryjskiej ropy

Gwałtownie zachwiało się wydobycie nigeryjskiej ropy

18 wrzesień 2008
A A A
W wyniku serii ataków zainicjowanych w ostatni weekend przez rebeliantów z delty Nigru wydobycie nigeryjskiej ropy naftowej spadło o 600 tys. baryłek dziennie. Skutki dla światowych rynków będą zapewne bolesne. W 2005 r., przed wybuchem konfliktu, Nigeria wydobywała 2,5 mln. baryłek dziennie, co czyniło ją największym producentem ropy w Afryce. Zainicjowana przez rebeliantów kampania przemocy w delcie Nigru (centrum wydobycia nigeryjskich surowców energetycznych) pogrążyła jednak region w chaosie i znacząco ograniczyła wydobycie i przetwórstwo nigeryjskiej ropy naftowej. Wydobycie spadło do 2,1 mln. baryłek dziennie, a Nigeria straciła na rzecz Angoli pozycję największego producenta ropy w Afryce.Image

Sytuacja pogorszyła się jednak dramatycznie w ostatnich dniach, gdy rebelianci z „Ruchu wyzwolenia delty Nigru” (MEND) ogłosili (14.09.) otwartą wojnę przeciwko rządowi i rozpoczęli serię zmasowanych ataków na instalacje przemysłu naftowego. Zagrozili też, że nie będą oszczędzać, jak to dotychczas robili, ich pracowników.

W rezultacie w ciągu zaledwie kilku dni wydobycie spadło o następne 600 tys. baryłek dziennie. Oznacza to, że na dzień dzisiejszy Nigeria wydobywa 40 proc. mniej ropy niż przed wybuchem konfliktu (zaledwie 1,5 mln. baryłek dziennie).

Delta Nigru pogrążona jest w konflikcie od 2006 r., gdy miejscowi rebelianci (skupieni głównie w MEND) zainicjowali serię ataków na instalacje przemysłu naftowego w delcie oraz masowe porwania ich pracowników (dotychczas porwano ich ok. 200 – większość wypuszczono po zapłaceniu okupu). Miejscowa ludność (głównie przedstawiciele plemion Ijaw i Ogoni) żąda bardziej sprawiedliwego podziału dochodów jakie osiąga państwo z wydobywania ropy naftowej oraz sprzeciwia się rabunkowej ich zdaniem gospodarce prowadzonej przez koncerny naftowe, która ma prowadzić do fatalnych skutków ekologicznych w regionie. Atakom motywowanym politycznie towarzyszy również fala przemocy na tle rabunkowym i rozkwit piractwa. Co więcej, coraz bardziej rozprzestrzenia się ona poza terytorium Nigerii.
 
Sytuacja ta coraz bardziej niepokoi społeczność międzynarodową, a zwłaszcza USA, które 15 proc. ropy naftowej importują z Zatoki Gwinejskiej. Niestabilność w regionie delty jest jednym z czynników prowadzących do wzrostu cen ropy naftowej.

Na podstawie: iol.co.za