Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Gwinejczycy wyszli na ulicę walczyć o tańsze paliwo

Gwinejczycy wyszli na ulicę walczyć o tańsze paliwo

04 listopad 2008
A A A
Co najmniej jedna osoba zginęła a 20 zostało rannych kiedy w poniedziałkowe przedpołudnie w stolicy Gwinei policja otworzyła ogień do demonstrantów domagających się obniżenia cen paliw. Policja przyznaje, że policjant przygotowujący się do służby zawodowej i odbywający trening w cywilnym ubraniu zginął trafiony zabłąkaną kulą. W Konakry postrzelono także cztery inne osoby w tym jedną kobietę.

Protestujący wyszli na ulicę, by sprzeciwić się wysokim cenom paliwa. Policja odpowiedziała użyciem gazu łzawiącego i broni palnej.

Gwinejczycy wpadli w złość po tym, jak w niedzielę rząd zredukował ceny paliw jedynie o 20 proc., podczas gdy globalne ceny nafty spadły od lipca aż o 50 proc.

Zamieszki wybuchły w biednych dzielnicach na obrzeżach miasta, gdzie, jak mówią władze, protesty często kończą się starciami z policją z uwagi na agresywne zachowanie mieszkańców. Protestujący sygnalizują w ten sposób ich trudną sytuację finansową. Ludność bogatego w złoża naturalne kraju, eksportującego na przykład glinki, rudę do wytopu aluminium, pozostają w skrajnej biedzie, podczas gdy ceny żywności i paliwa od ponad trzech lat ciągle rosną.

Jedna z najbardziej buntowniczych dzielnic stolicy, Bambato, stała się ogniskiem zamieszek. Mieszkańcy zatrzymali ruch atakując przejeżdżające samochody kamieniami. Wtaczali na ulicę kamienie i pnie drzew oraz podpalali opony.

Korespondent BBC Will Ross mówi, że Gwinea jest szczególnie narażona na zamieszki przez ogólnie panującą wśród ludności frustrację wywołaną niepewną sytuację polityczną. Działania rządu postrzegane są jako nieefektywne.

Zrozpaczeni Gwinejczycy pytają, dlaczego, mimo że globalne ceny paliw zauważalnie spadły w ostatnich miesiącach w kraju nie zanotowano podobnych spadków cen paliw na stacjach benzynowych i energii.

W zeszłym tygodniu demonstranci żądający obniżenia cen elektryczność zablokowali linię kolejową. Policja zastrzeliła jedna osobę.

Już na początku zeszłego roku czyniono wysiłki, by poprzez strajki wymusić na rządzie jakieś zmiany. Od tego czasu ponad 130 protestujących padło ofiarą sił bezpieczeństwa.

Na podstawie: Reuters, news.bbc.co.uk