Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Inflacja w Zimbabwe przekroczyła 2,200 000 procent

17 lipiec 2008
A A A
Władze Zimbabwe poinformowały w środę, że oficjalny poziom inflacji przekroczył 2,200 000 proc. Po 28 latach rządów prezydenta Mugabe gospodarka tego południowoafrykańskiego państwa znajduje się w stanie całkowitego rozkładu. Najnowsze dane o poziomie inflacji przedstawił prezes banku rezerw Zimbabwe - Gideon Gono. Ostatni raz dane o poziomie inflacji rząd Zimbabwe opublikował w lutym tego roku.  Wówczas wynosiła ona 165 000 proc.Image

Podane przez prezesa banku centralnego liczby potwierdził szef Centralnego Urzędu Statystycznego Moffat Nyoni, zastrzegając jednak, że z powodu ograniczonej ilości danych są one jedynie przybliżone.

Wkrótce później przemówienie wygłosił prezydent Robert Mugabe. Zapowiedział walkę ze „zmorą inflacji” oraz oświadczył, że najlepszym na nią lekiem okaże się wzrost produkcji. „Im więcej będzie dóbr, tym mniejszy będzie popyt... gdy zmniejszy się popyt spadną i ceny” ogłosił.

Hiperinflacja trawi Zimbabwe od maja 2006 r., kiedy to przekroczyła poziom 1000 proc. Od tego czasu rośnie w dramatycznym tempie. Sprzedawcy muszą dziś zmieniać ceny kilka razy dziennie, a nawet drobne transakcje dokonuje się banknotami o miliardowych nominałach. Odgórne zarządzenia nakazujące zamrożenie cen podstawowych produktów sprawiły, że pułki sklepowe opustoszały błyskawicznie. Większość Zimbabweńczyków stać na zaledwie jeden posiłek dziennie, a mięso stało się towarem luksusowym.

Inflacji towarzyszą inne objawy kryzysu. PKB spadło w porównaniu z 2002 r. o kilkadziesiąt procent, a blisko 80 procent mieszkańców Zimbabwe jest bez pracy. Brakuje paliwa i artykułów żywieniowych, coraz częstsze są przerwy w dostawach wody i elektryczności, a ponure żniwo zbiera epidemia AIDS. W rezultacie prawie trzy miliony obywateli uciekły z kraju ojczystego do Republiki Południowej Afryki.

Prawie wszyscy są zgodni, iż ten niegdyś stosunkowo zamożny jak na afrykańskie warunki kraj doprowadziły do kompletnej ruiny 28-letnie rządy prezydenta Mugabe i jego partii ZANU-PF. Jego polityka nacjonalizacji, walki z prywatną przedsiębiorczością oraz przede wszystkim wywłaszczenie w ramach "reformy rolnej" wszystkich białych farmerów (2000 r.), wstrząsnęły gospodarką Zimbabwe.

Sam Mugabe oskarża zachodnie potęgi o spowodowanie kryzysu gospodarczego.

Na podstawie: mg.co.za, iol.co.za, news.bbc.co.uk