Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Opozycja zbojkotowała regionalny szczyt w sprawie Zimbabwe

21 październik 2008
A A A
Morgan Tsvangirai, przywódca opozycyjnego Sojuszu na Rzecz Demokratycznej Zmiany (MDC), odmówił wzięcia udziału w zorganizowanymprzez Południowoafrykańską Wspólnotę Rozwoju (SADC) regionalnym szczycie na temat kryzysu w Zimbabwe. Tsvangirai oskarżył rząd o odmowę udzielenia mu paszportu, uznając to za złośliwą szykanę i dowód na to, że prezydent Robert Mugabe nie traktuje go jako równorzędnego partnera. Z tego powodu odmówił udziału w poniedziałkowym szczycie, który w Suazi zorganizowała Południowoafrykańska Wspólnota Rozwoju (SADC). Na spotkaniu miano dyskutować nad sposobami przełamania impasu, w którym znalazły się rozmowy o podziale władzy w Zimbabwe.

W związku z nieobecnością Tsvangiraiego SADC zdecydowała się przełożyć spotkanie o kolejny tydzień i zorganizować je tym razem na terytorium Zimbabwe.

MDC uważa mediację SADC za jedną z ostatnich szans na osiągnięcie porozumienia. Nelson Chamisa, rzecznik partii oświadczył jednak, że jeżeli impas nie zostanie szybko przełamany to jedynym wyjściem będą nowe wybory. W podobnym duchu wypowiedział się rząd Botswany.Image

Patrick Chinamasa, szef negocjatorów reprezentujących Mugabę i partię ZANU-PF stwierdził, że odmowa udziału w szczycie świadczy o niechęci Tsvangiraiego do jakichkolwiek kompromisów. Oświadczył również, że przywódca MDC miał otrzymać wszystkie niezbędne do podróży dokumenty i prywatny samolot czarterowy od króla Suazi, lecz uznał to za niewystarczające. Jego zdaniem przez takie zachowania traci się „(...) zbyt dużo czasu na roztrząsanie spraw, których konsekwencje są mizerne”.

Odmowa udzielenia Tsvangiraiemu paszportu została jednak bardzo źle odebrana przez przywódców krajów SADC. Rząd Botswany określił ją wręcz jako „całkowicie nie do zaakceptowania” i „oznakę złej woli” rządu.

Zgodnie z podpisanym 15 września porozumieniem ws. podziału władzy Robert Mugabe zachowa dotychczasowe stanowisko prezydenta, a Morgan Tsvangirai stanie na czele nowego rządu. Gabinet będzie liczyć 31 ministrów, 15 nominowanych przez proprezydencką partię ZANU-PF, 13 przez Ruch na rzecz Demokratycznej Zmiany - frakcja Morgana Tsvangirai (MDC-T), a 3 stanowiska przypadną frakcji Arthura Mutambary (MDC-M). Ponadto, zgodnie z ustaleniami, ministrowie i wiceministrowie będą mogli zostać odwołani ze swoich funkcji wyłącznie po konsultacjach ze wszystkimi ugrupowaniami tworzącymi rząd.     
 
Po podpisaniu porozumienia rozpoczęły się rozmowy dotyczące podziału tek ministerialnych i obsady stanowisk rządowych, które do tej pory nie przyniosły rezultatu. MDC oskarżył Mugabe i partię ZANU-PF o próbę zagarnięcia najważniejszych resortów, takich jak finanse, sprawy wewnętrzne czy sprawiedliwość i pozostawienie w gestii opozycji spraw marginalnych.
 
W połowie października z kolejną misją mediacyjną przybył do Harare Thabo Mbeki. Jednakże cztery dni negocjacji nie przyniosły rezultatu. Morgan Tsvangirai określił rozmowy jako „dialog głuchych”  oraz oskarżył Roberta Mugabe o brak dobrej woli. Lider MDC utrzymuje, że jeśli ZANU-PF chce objąć resort obrony narodowej, to MDC powinien przejąć kontrolę nad sprawami wewnętrznymi, w tym nad policją. Kolejnym punktem zapalnym pozostaje objęcie ministerstwa finansów, kluczowego resortu w kontekście dramatycznego kryzysu gospodarczego w Zimbabwe.

Robert Mugabe zwyciężył 27 czerwca drugą turę wyborów prezydenckich w Zimbabwe, uzyskując 85 procentowe poparcie. Wynik nie mógł być inny, gdyż jego kontrkandydat, Tsvangirai, wycofał się z wyścigu tydzień wcześniej na znak protestu przeciwko terroryzowaniu swych zwolenników przez prorządowe bojówki.  
 
Według opozycji, w wyniku kampanii terroru rozpętanej po przegranej przez prezydenta pierwszej turze wyborów (29.03.) z rąk służb bezpieczeństwa i prorządowych bojówek zginęło ponad 120 osób, a 200 tysięcy wypędzono ze swych domów.

Na podstawie: news.bbc.co.uk, iol.co.za