Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Senegal/ ONZ daje 90 dni na wydanie Habre

Senegal/ ONZ daje 90 dni na wydanie Habre

20 maj 2006
A A A
Komitet przeciwko torturom ONZ oskarżył władze Senegalu o łamanie prawa międzynarodowego i dał im 90 dni na osądzenie lub ekstradycję znajdującego się na terytorium tego kraju byłego dyktatora Czadu – Hissene Habre, znanego również jako „afrykański Pinochet”. Jest on obarczany odpowiedzialnością za ponad 40 tys. mordów politycznych oraz ponad 200 tys. przypadków tortur jakie miały miejsce za jego rządów w Czadzie w latach 1982-90. Problem tkwi jednak w tym, iż rezolucje komitetu nie mają mocy prawnej.

Hissene Habre rządził Czadem w latach 1982-90. Jego reżim ma na sumieniu śmierć ok. 40 tys. osób oraz ok. 200 tys. przypadków tortur. Mordy, dokonywane przede wszystkim przez tajną policję znaną jako DSD obejmowały zarówno przeciwników politycznych jak i całe grupy prześladowane ze względu na pochodzenie etniczne – mowa tu o plemionach Zaghawa i Hadjerai. Hissene Habre uzyskał wówczas miano „afrykańskiego Pinocheta”. Dyktator utracił władzę dopiero w 1990 r. w wyniku zamachu stanu dokonanego przez Irysa Deby (obecnego prezydenta Czadu). Po utracie władzy schronił się w Senegalu.
Habre przez wiele lat cieszył się poparciem Zachodu (zwłaszcza Francji i USA), gdyż walczył z rządzoną przez Muammara Kadafiego Libią, która okupowała północną część Czadu. Libijski dyktator był natomiast w tamtym czasie jednym z czołowych wrogów Zachodu.

Odkąd utracił władzę Habre mieszkał w dostatku na terytorium Senegalu. Miejscowy sąd uznał swego czasu, że Habre jest winien zbrodni przeciw ludzkości, lecz sąd wyższej instancji postanowił w 2001 r., że nie może on być w Senegalu sądzony za zbrodnie popełnione gdzie indziej.
Habre jest też poszukiwany przez sądy belgijskie na mocy specjalnej ustawy „o międzynarodowej kompetencji” w ściganiu zbrodniarzy. We wrześniu 2005 r. wystawiono za nim list gończy. Senegal odmawia jednak jego ekstradycji, twierdząc że w świetle swego prawa wewnętrznego nie ma ku temu kompetencji.

Sytuację tą skrytykował w piątek oenzetowski komitet przeciwko torturom. Oskarżył on Senegal o złamanie postanowień konwencji przeciwko o torturom, która nakazuje sygnatariuszom osądzenie lub ekstradycję osób oskarżanych o stosowanie tortur. Komitet dał Senegalowi 90 dni na osadzenie lub ekstradycję Habre. Szkopuł tkwi jednak w tym, iż rezolucje komitetu nie mają mocy prawnej.

Sprawa Habre ma także zostać poruszona na szczycie Unii Afrykańskiej w lipcu, gdzie specjalny komitet organizacji przedstawi jej członkom swoje rekomendacje. Kilku prezydentów afrykańskich już wykluczyło jednak wszelką możliwość ekstradycji Habre do Belgii (gdyż „uwłaczałoby to afrykańskiej godności”), a żaden kraj afrykański nie wystąpił jak dotąd o jego ekstradycję.

Na podstawie: BBC, CNN, www.news24.com, Gazeta.pl