Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Sudan/ Stan wyjątkowy w prowincji Darfur

Sudan/ Stan wyjątkowy w prowincji Darfur

23 listopad 2004
A A A
W północnej części sudańskiej prowincji Darfur został dziś ogłoszony stan wyjątkowy. Według przedstawicieli islamskiego reżimu ma to być odpowiedź na eskalacje ataków ze strony miejscowych sił rebelianckich. Istnieje jednak obawa, że doprowadzi to jedynie do eskalacji przemocy i pogłębienia kryzysu humanitarnego w tym regionie.

Islamski rząd w Chartumie twierdzi, że rebelianci dokonali w ciągu ostatnich dwóch tygodnii 19 ataków na posterunki sił rządowych brak jednak potwierdzenia tych oskarżeń ze strony niezależnych źródeł. Jest to tym bardziej niepokojące, że 9 listopada obie strony konfliktu podpisały w nigeryjskiej Abudży wstępny protokół o zawieszeniu broni. Istnieje więc obawa, że Chartum szuka po prostu pretekstu do zerwania porozumienia sprzed dwóch tygodni.

Konflikt w prowincji Darfur trwa już niemal dwa lata. Ocenia się, że w dotychczasowych walkach i wyniku kampanii czystek etnicznych dokonywanych przez arabska milicję na czarnych mieszkańcach prowincji zginęło już 70 - 100 tys. ludzi, a blisko milion zostało wypędzonych ze swych domów.

za "Mail&Guardian"