Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Banki: To kryzys. Przemysł: Nie tak szybko.

28 styczeń 2008
A A A

Przebywający w Davos bankierzy przestrzegają przed rosnącym ryzykiem globalnej recesji. Przemysłowcy są całkiem odmiennego zdania.

 

Ostatnie dni przyniosły finansistom niespodziewane wieści. Najpierw na specjalnym posiedzeniu Fed obcięła stopy procentowe, chwilę później Societe Generale, trzeci największy bank francuski, powiadomił o stracie około 4,5 miliarda euro na skutek nielegalnych działań jednego z dealerów. Przemysłowcy z drugiej strony cieszą się na wieść o dalszych cięciach stóp, popycie ze strony producentów ropy oraz wzrostu w Chinach.

Największa zapaść na rynku mieszkaniowym w Stanach Zjednoczonych od 26 lat kosztowała jak dotąd sektor bankowy 25 tysięcy miejsc pracy i 136 miliardów dolarów strat. Bankowcy widzą przyszłość w ciemnych barwach. „Problemy z rynku kredytowego przechodzą na rynki konsumenckie” – twierdzi prezes Merill Lynch John Thain. „Możliwe, że zobaczymy kolejną falę problemów po stronie kredytów konsumenckich.”

Szef azjatyckiego oddziału Morgan Stanley Stephen Roach uważa, że globalna recesja jest blisko. Jego zdaniem nic nie zastąpi 9,5 bilionów wydatków amerykańskich konsumentów. Gospodarstwa domowe w Chinach wydają 1 bilion dolarów, a w Indiach 650 miliardów.

Odmiennego zdania są przedstawiciele sektora produkcyjnego. Prezes Dell, drugiego na świecie producenta komputerów, Micheal Dell, nie widzi powodów do ulegania panice. Prezes Fluor, Alan Boeckmann, przyznaje, że mamy do czynienia ze zwrotem w gospodarce, ale nie oznacza to recesji. Prezes BASF, największego światowego producenta chemikaliów, Jurgen Hambrecht, żartuje, że nawet jeżeli USA zacznie kichać nie oznacza to, iż cały świat złapie grypę. Dobrą koniunkturę w przemyśle potwierdzają wyniki Caterpillar, czołowego producenta sprzętu budowlanego, który w czwartym kwartale 2007 r. osiągnął 11 procentowy wzrost przychodów, głównie dzięki zamówieniom z rynków państw rozwijających się. Zdaniem prezesa Caterpillar Jamesa Owena możliwe dalsze spadki dolara, stóp procentowych i podatków przyniosą uspokojenie nastroju.

Analitycy są zdania, że światowa recesja nie jest nieunikniona. Należy raczej liczyć się ze spowolnieniem sięgającym od 20 do 30 proc. ze wzrostu światowego PKB.

Na podstawie: bloomberg.com, money.com