Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Północna Rosną ceny ropy, miedzi i aluminium

Rosną ceny ropy, miedzi i aluminium


21 lipiec 2009
A A A

 Sample Image

Miniony tydzień na rynku surowców był bardzo intensywny głównie za sprawą licznie napływających informacji ze światowych gospodarek. Po silnych spadkach cen ropy naftowej z początku lipca, ubiegły tydzień rozpoczął się od konsolidacji notowań „czarnego złota” wokół poziomu 60 dolarów za baryłkę. W kolejnych dniach mieliśmy do czynienia z intensywnymi wzrostami cen tego surowca, które były spowodowane znaczącą poprawą nastrojów na globalnych rynkach.

Zwyżka na światowych parkietach rozpoczęła się wraz z napływem pozytywnych informacji z amerykańskich spółek. Rozbudziło to nadzieje uczestników rynku na szybsze wyjście z kryzysu i zwiększyło apetyt na ryzyko. Osłabiający się dolar zachęcał inwestorów zagranicznych do zakupu denominowanej w amerykańskiej walucie ropy. Dodatkowo ceny tego surowca były wspierane przez dane American Petroleum Institute, który podał, że w zeszłym tygodniu amerykańskie zapasy ropy naftowej i benzyny spadły. Pod koniec zeszłego tygodnia oraz na początku obecnego na rynkach w dalszym ciągu utrzymywał się pozytywny sentyment inwestycyjny, co wraz z osłabiającym się dolarem, windowało ceny ropy naftowej w górę, które ostatecznie doszły do poziomu 66,50 USD.

Podczas minionego tygodnia na wartości zyskała istotnie również miedź. Cena tego surowca była windowana w górę, podobnie jak cena ropy, przez wiarę w szybsze tempo wyjścia z kryzysu oraz osłabiającego się dolara, który zwiększa popyt zagraniczny na ten metal. Notowania miedzi były również wspierane przez publikacje danych, dotyczących wielkości PKB Chin, który w drugim kwartale wzrósł o 7,9%. Kraj ten jest największym rynkiem zbytu tego surowca. Na rynku jednak  dość popularną opinią jest, że obecne wzrosty cen miedzi nie mają silnych podstaw, ponieważ proces wychodzenia gospodarki chińskiej z kryzysu może się przedłużyć, a okres letni tradycyjnie charakteryzuje się mniejszym popytem na metale.

Sytuacja wygląda również interesująco na rynku aluminium. W maju w USA odnotowano znaczny wzrost importu tego surowca w wyniku rosnącego zapotrzebowania przemysłu motoryzacyjnego. Import aluminium w maju wzrósł o 26% w porównaniu z kwietniem. Zapotrzebowanie na ten surowiec wiąże się ze wzrostem popytu na lekkie i tym samym bardziej oszczędne samochody. Jeśli oznaki ożywienia w sektorze samochodowym utrzymałyby się, to można liczyć na dalszy wzrost zakupów tego metalu przez USA. Zwiększone zapotrzebowanie na aluminium szybko powinno znaleźć odbicie w spadających zapasach tego surowca w magazynach Londyńskiej Giełdy Metali, które osiągnęły ostatnio rekordowo wysoki poziom 4,4 mln ton.    

Nadzieje na rychłe ożywienie gospodarcze widoczne były również na rynku bardziej wartościowych metali. Uczestnicy rynku oczekują, że notowania złota posiadają znaczący potencjał wzrostowy, a cena za uncję pod koniec obecnego lub na początku przyszłego roku może dojść do 1000 USD. Przewidywania te podparte są obawami przed wysoką inflacją oraz słabym dolarem, gdyż złoto w sytuacji silnego wzrostu cen stanowi alternatywę dla pieniądza. W zeszłym tygodniu złoto istotnie zyskało na wartości, dochodząc do poziomu 940 USD za uncję.

Wzrost cen prognozuje się również w przypadku  pozostałych metali szlachetnych tj. platyny, palladium oraz srebra. Oczekuje się, że cena srebra w przyszłym roku powinna wzrosnąć powyżej 14 dolarów za uncję. Metal ten poza wykorzystaniem w jubilerstwie używany jest również w przemyśle elektronicznym jako przewodnik. Ze względu na to drugie zastosowanie, srebro jest bardziej wrażliwe niż złoto na zmiany aktywności gospodarczej. Warto wspomnieć o relacji ceny złota do ceny srebra, która w pierwszej połowie lipca rosła. Wzrastający wskaźnik złoto/srebro najczęściej sygnalizuje bessę na rynku metali, jednak w tym przypadku tak być nie musi. Po pierwsze przemysł, wykorzystujący w swojej produkcji srebro został silnie dotknięty przez globalną recesję, co zmniejszyło popyt na ten metal, podczas gdy status złota pozostał nietknięty. Po drugie część inwestorów obecne spadki ceny srebra wiąże z odpływem kapitału spekulacyjnego, który wcześniej był chętnie lokowany na tym rynku.

Inwestorzy rynku towarowego z pewnym niepokojem spoglądają na kraje regionu Azji wschodniej, które stoją obecnie w obliczu zagrożenia ze strony niekorzystnych zjawisk meteorologicznych. Tworząca się w rejonie Pacyfiku anomalia pogodowa zwana El Nino stwarza ogromne zagrożenie wystąpienia suszy w krajach wschodnioazjatyckich. Szczególnie zagrożone są uprawy ryżu, dlatego już teraz część państw zwiększa zapasy oraz ogranicza eksport tego towaru. Przewiduje się, że El Nino będzie miał również negatywny wpływ na uprawy kakao w Indonezji, trzecim największym kraju – producencie tego towaru. Sytuacja ta znalazła odzwierciedlenie w rosnącej cenie kakao w ubiegłym tygodniu. W przypadku rynku soi inwestorzy oczekują zwyżki cen tego towaru. W ostatnim czasie zaobserwować można było zwiększony popyt na amerykańską soję ze strony Chin, które są jej największym rynkiem zbytu. Dodatkowo presję cenową może zwiększać susza w Argentynie, kraju będącym jednym z największych producentów tego towaru.