Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

USA/Rozmowy kontrolowane na zachodniej półkuli

14 maj 2006
A A A
W czwartek, 11 maja br. opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych zelektryzowała wiadomość opublikowana przez „USA Today”. Gazeta ujawniła, iż po zamachach z 11 września 2001 Agencja Bezpieczeństwa Narodowego uruchomiła program rejestrowania rozmów telefonicznych. Zapisywano godzinę, czas trwania i numer rozmówcy, po czym bilingi były analizowane przez specjalistów agencji.

Podczas konferencji prasowej prezydent Bush powiedział, iż podjęte kroki mają na celu obronę przed kolejnym atakiem terrorystycznym na amerykańską ziemię. „Po pierwsze, nasza międzynarodowa aktywność jest wyłącznie skoncentrowana na Al-Kaidzie i jej znanych współpracownikach. Al-Kaida to nasz wróg i chcemy znać jej plany. Po drugie, rząd nie podsłuchuje krajowych rozmów telefonicznych bez zgody sądu. Po trzecie, wywiadowcze czynności, które zatwierdziłem, są legalne i zostały przekazane odpowiednim członkom Kongresu, Republikanom i Demokratom. Po czwarte, prywatność zwykłych Amerykanów jest niezłomnie chroniona we wszystkich naszych działaniach.”

Do grona osób powiadomionych zalicza się: Billa Frista republikańskiego senatora z Tennessee, przywódcę większości w izbie wyższej Kongresu; demokratycznego lidera mniejszości w Senacie, Harry’ego Reida z Nevady; Nancy Pelosi, przewodzącą mniejszości demokratycznej w Izbie Reprezentantów z Kalifornii. Jednakże Pelosi zaznaczyła, iż nie otrzymała wszystkich informacji, części dowiedziała się z „USA Today”.

Po zamachu na World Trade Center Agencja Bezpieczeństwa Narodowego - NSA rozpoczęła współpracę z trzema operatorami telefonicznymi. AT&T Inc., Verizon Communications Inc. i BellSouth Corp. obsługują w sumie 224 miliony abonentów sieci stacjonarnej i komórkowej. Według TeleGeography, amerykańskiej grupy badawczej, te trzy firmy w samym 2005 roku zrealizowały ok. 500 miliardów rozmów telefonicznych. Od końca roku 2001 roku byłoby ich czterokrotnie więcej.

Jednakże zapewnienia Busha nie uciszyły protestów. Podniosły się głosy sprzeciwu wobec takiego działania administracji. Padły zarzuty o nielegalność działań NSA. Być może nie pogwałcają one Czwartej Poprawki do Konstytucji USA, gwarantującej obronę przed nieuzasadnionymi rewizjami i przeszukaniami. Niemniej jednak mogą one stać w sprzeczności z federalnymi przepisami dotyczącymi inwigilacji i telekomunikacji. Rzeczniczka Departamentu Sprawiedliwości zapewniła, iż działania NSA były legalne i ukierunkowane na wykrycie terrorystów.

Ponad 50 Demokratów wystosowało list, domagając się dochodzenia specjalnej rady. Patrick Leahy, senator Partii Demokratycznej z Vermont ogłosił, iż w razie konieczności przesłuchani zostaną szefowie współpracujących z NSA operatorów. Taką samą deklarację złożył przewodniczący senackiej Komisji Sprawiedliwości, Arlen Specter, Republikanin z Pensylwanii. Chcą poznać szczegóły programu, których dostarczenia odmawia administracja Busha. Lider Partii Republikańskiej w Izbie Reprezentantów, John A. Boehner z Ohio stwierdził, iż „nie jest pewny, dlaczego jest konieczne posiadanie i zachowywanie tego typu informacji.”
Zwraca się uwagę, iż działania NSA są popierane przez społeczeństwo amerykańskie. Według badań przeprowadzonych przez „Washington Post”-„ABC News” 63 procent obywateli uznało program NSA za akceptowalny sposób zwalczania terroryzmu, w tym 44 procent udzieliło zdecydowanego poparcia agencji. 35 procent uznało za niedopuszczalne, w tym 24 procent zdecydowanie.

Komentatorzy polityczni akcentują również szczególny moment opublikowania tych rewelacji. Wkrótce w Senacie rozpoczną się przesłuchania gen. Michaela Haydena, nominowanego 8 maja br. na stanowisko szefa CIA. W latach 1999-2004 był on dyrektorem NSA. Sprawa ta może wpłynąć niekorzystnie na zatwierdzenie jego kandydatury.

Na podst.: www.gazeta.pl, www.nytimes.comwww.rzeczpospolita.pl, www.usatoday.com, www.washingtonpost.com, www.whitehouse.gov.