Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Północna USA/ Ustawa dotycząca nielegalnych pracowników

USA/ Ustawa dotycząca nielegalnych pracowników

29 marzec 2006
A A A
Senacki Komitet Sprawiedliwości głosował 27 marca nad projektem ustawy dotyczącej zalegalizowania pobytu nielegalnych pracowników na terenie USA. Projekt dotyczy nie tylko około jedenastu milionów nielegalnych imigrantów pracujących na stałe na terenie USA. Pozwoliłby także co roku blisko czterystu tysiącom nowoprzybyłych na podjęcie pracy w Stanach Zjednoczonych, a części z nich również otworzyłby drogę do uzyskania obywatelstwa. W przypadku przyjęcia ustawy, byłby to największy program pracowniczy od czasu zezwolenia na wjazd blisko pięciu milionom meksykańskich pracowników rolnych w latach 1942- 1960.

Ustawa umożliwiłaby nielegalnym imigrantom uprawomocnienie ich pobytu na terenie USA, a w dalszej perspektywie otrzymanie obywatelstwa, pod warunkiem, że utrzymaliby oni pracę, pozwolili na sprawdzenie swojej niekaralności, zapłacili wszelkie grzywny i zaległe podatki, a także nauczyli się języka angielskiego. Aby jednak móc ubiegać się o prawo stałego pobytu, uczestnicy tego programu będą musieli pracować przez sześć lat, przy czym każdy imigrant, który pozostanie przez ten okres niezatrudniony dłużej niż sześćdziesięciu dni, będzie zmuszany do opuszczenia kraju. O przyznanie prawa stałego pobytu mogą również wnioskować pracodawcy w imieniu swoich pracowników już po upływie sześciu miesięcy od daty zatrudnienia. O przyznanie obywatelstwa natomiast pracownicy będą mogli aplikować dopiero po „odpracowaniu” kolejnych pięć lat.

Projekt przyjęty przez Komitet łagodzi jednocześnie przepis uchwalony przez Izbę Reprezentantów, określający nielegalne zamieszkiwanie na terenie USA jako przestępstwo federalne. Dotychczas, nielegalni imigranci naruszali jedynie prawo imigracyjne, nie byli zaś przestępcami czy zbrodniarzami. Przeciwko takiemu zapisowi protestują rzesze organizacji zajmujących się ochroną praw imigrantów, jak i stowarzyszenia religijne, które w wielu miastach amerykańskich urządziły miasteczka namiotowe, a także zorganizowały szereg manifestacji w celu okazania swego sprzeciwu wobec sprowadzania nielegalnych pracowników do rangi kryminalistów. Choć projekt ten położył także nacisk na wzmocnienie ochrony granic, zwłaszcza południowej, niezapomniano także o organizacjach niosących pomoc imigrantom i walczących o ich prawa. Ustawa przewiduje rozwinięcie parasola ochronnego nad nimi, a przede wszystkim zniwelowanie liczby procesów sądowych wytaczanych często zbyt „pochopnie” wobec tych stowarzyszeń.

Symptomatyczne jest również to, że aż czterech na dziesięciu Republikanów zasiadających w Komitecie poparło nową legislacje (głosowanie zakończyło się wynikiem sześć do sześciu), co symbolizuje głęboki rozłam w partii Republikańskiej, a także naciski jakim jest ona poddawana: z jednej strony jest to presja biznesu i pracodawców, utrzymującego się z tanich pracowników, a z drugiej- konserwatywnych działaczy wzywających do zaciśnięcia węzła imigracji.

Przeciwnicy tej ustawy uważają, że przepis ten wywoła burzę wśród Amerykanów, którzy opowiadają się za uszczelnieniem granicy i ograniczeniem dostępu do rynku pracy dla imigrantów (badania opinii publicznej wskazują, że blisko 60 proc. Amerykanów jest przeciwko takiej ustawie). Wskazują oni też na spodziewane protesty pracowników oraz na to że imigranci zajmą miejsca pracy obywateli amerykańskich podczas recesji. „Co wtedy odpowiecie na pytanie: Jak mogliście do tego dopuścić?” pyta Senator Jon Kyl, Republikanin z Arizony.

Zwolennicy utrzymują jednak, że ustawa ta nie ma charakteru amnestii (jak czasem się ją określa), tylko jedenastoletnim okresem ciężkiej i wytężonej pracy, na to aby mieć prawo tytułować się „Amerykaninem”. Sądzą, że ustawa ta jest potrzebna, chociażby dlatego, że dotyczy ona zwykłych ludzi, „naszych sąsiadów”, i tak na stałe zamieszkujących i pracujących w USA, potrzebnych amerykańskiej gospodarce.

Program spotyka się z poparciem także prezydenta Busha. Uważa on, że zacieśnienie kontroli granicznej jest tak samo ważne jak odpowiedź na potrzeby gospodarki i biznes, a USA potrzebuje wyczerpującego, wszechstronnego planu, który miałby umocnić zarówno bezpieczeństwo, jak i ekonomię.

na podst. www.nytimes.com, washingtonpost.com