Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Południowa Kolumbia/ Plantatorzy koki chronią się w Ekwadorze

Kolumbia/ Plantatorzy koki chronią się w Ekwadorze

12 październik 2007
A A A

Kolumbijski rząd walczy z plantatorami koki. Ci, chcąc zwrócić uwagę na swój problem, uciekają do Ekwadoru. Władze Ekwadoru niechętnie patrzą na kolejną tego typu akcję na swoim terenie.

Pierwsi uciekinierzy pojawili się w miejscowości Nueva Loja, w północno-wschodnim Ekwadorze, w środę (10.10). Z kolei już w czwartek (11.10) ich liczba wzrosła do trzystu osób. Plantatorzy przekroczyli granicę, aby zaprotestować przeciwko polityce kolumbijskiego rządu. Jak mówią, prezydent Alvaro Uribe, prowadzący walkę z uprawami koki, musi zaproponować wieśniakom coś w zamian. Wielu z nich gotowych jest zrezygnować z uprawy koki, jeśli tylko rząd pomoże im w rozwoju alternatywnych upraw.

ImageWieśniacy zaapelowali do ekwadorskiego rządu, aby zerwał stosunki z Kolumbią, póki ta nie zmieni swojej polityki. Obecnie, rząd prezydenta, w imię walki z partyzantką i handlarzami narkotyków, likwiduje wszystkie odkryte lub potencjalne miejsca uprawy koki, na czym cierpią przede wszystkim zwykli wieśniacy.

Rząd Ekwadoru zastrzegł, że nie ma zamiaru ingerować w sprawy sąsiada. Z drugiej strony, wyraził zniecierpliwienie faktem, że musi stanowić arenę dla kolumbijskich konfliktów wewnętrznych. W sierpniu do ekwadorskiej miejscowości San Lorenzo uciekło ponad 1600 Kolumbijczyków. Powrócili do kraju dopiero po osiągnięciu porozumienia z kolumbijskim rządem, który obiecał im wdrożenie programu pomocowego dla rolników.

Na podstawie: elpais.es, elcomercio.com, refugee.pl