Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Południowa Peru/ Fatalny początek nowego roku

Peru/ Fatalny początek nowego roku

04 styczeń 2005
A A A
W Peru nowy rok rozpoczął się od ataku na komisariat policji w mieście Andahuaylas na południu kraju. W niedzielę 4 policjantów zginęło w wyniku starć z napastnikami, a 10 kolejnych zostało uwięzionych. Zamachowcy walczą o dymisję prezydenta Alejandra Toledo, utworzenie "nowej republiki", wprowadzenie kary śmierci, nacjonalizację przemysłu i wolną uprawę kokainy.

Atak na komisariat policji został przeprowadzony o świcie 1 stycznia przez około 150 byłych żołnierzy dowodzonych przez Arturo Humalę. W wyniku zajść w Andahuaylas prezydent Peru- Alejandro Toledo odwołał swoje wakacje i ogłosił stan wyjątkowy w regionie Apurimac, gdzie zdarzył się bunt.

W niedzielę 4 policjantów zginęło w wyniku starć z napastnikami, a 10 kolejnych zostało uwięzionych. W poniedziałek, po długich negocjacjach, Humala zapewnił, że rozbroi swoich ludzi pod warunkiem, że nie będzie atakowany przez siły wojskowe ani policyjne, które otoczyły komisariat. Złożenie broni i uwolnienie zakładników miało się odbyć dzisiaj o godzinie 8 rano czasu lokalnego. Niedługo potem lider grupy odmówił demilitaryzacji, zarzucając rządowi, iż ten nie dotrzymał swojej obietnicy wstrzymania ognia i rozbrojenia armii. Dzisiaj rano Arturo Humala został aresztowany. Jednakże oblężenie komisariatu trwa. Zwolennicy i niedawni współtowarzysze Humali nie chcą się poddać. Jako zakładników trzymają 10 policjantów, 5 żołnierzy i dwie inne, dotychczas niezidentyfikowane osoby.

Atak jest szeroko komentowany wśród funkcjonariuszy rządowych. Były minister spraw wewnętrznych, Fernando Rospigliosi, twierdzi, że tym atakiem Humala chciał powtórzyć inne spektakularne akcje żołnierzy latynoamerykańskich m.in. Hugo Cháveza w Wenezueli czy Lucio Gutiérreza w Ekwadorze, którzy dzięki zamachom stanu zyskali popularność i zwyciężyli w wyborach.

Humala zaprzecza jakoby jego działania były spowodowane motywami wyborczymi. Tłumaczy, że jedyne czego pragnie, to położyć kres upadkowi moralnemu w rządzie peruwiańskim. Kwestionuje prawowitość prezydenta Toledo, oskarża go o korupcję i domaga się jego dymisji. Chce utworzenia "nowej republiki" opartej na ideach nacjonalistycznych. Opowiada się za wprowadzeniem kary śmierci, nacjonalizacją przemysłu i wolną uprawą kokainy.

żródło:// news.google.es, news.bbc.co.uk