Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Południowa Peru/ Peru przed wyborami prezydenckimi

Peru/ Peru przed wyborami prezydenckimi

02 kwiecień 2006
A A A
Na kilka dni przed wyborami prezydenckimi, które mają odbyć się 9 kwietnia, w sondażach prowadzi Ollanta Humala. Ten były podpułkownik zyskał rozgłos dzięki temu, że w 2000 stanął na czele buntu, który doprowadził do dymisji ówczesnego prezydenta Alberto Fujimoriego.

Startujący z ramienia Nacjonalistycznej Partii Peru, Humala zapewnia, że jeśli wygra wybory, będzie dążył do poprawienia wzajemnych stosunków pomiędzy Peru a Stanami Zjednoczonymi. "Nie jestem antyamerykański"-podkreśla. "Problem w tym, że istnieje powszechne  mniemanie, że jeśli ktoś chce utrzymywać dobre relacje z USA, powinien zerwać relacje z innymi państwami. My w to nie wierzymy".

Oprócz Humali, w  wyborach startują również: Lourdes Flores, były prezydent tymczasowy Valentin Paniagua, który objął urząd prezydenta po odejściu Fujimoriego; oraz były prezydent Alan Garcia.

Według sondaży Humala ma 33 procent poparcia, o 6 procent więcej niż Lourdes Flores. Niektórzy wiążą sukces Humali z wcześniejszym sukcesem innych lewicowych przywódców, takich jak Hugo Chavez w Wenezueli czy Evo Morales w Boliwii. Sam Humala zamiast słowa "oś", woli używać określenia "wielka latynoamerykańska rodzina".

Kandydat odrzucił również wszelkie oskarżenia pod swoim adresem o pogwałcenie praw człowieka podczas gdy dowodził bazą militarną w selwie peruwiańskiej w latach 1992-1993. "Nazywano mnie już rasistą, antysemitą- powiedział Humala- oskarżano mnie o wszystkie przestępstwa, począwszy od handlu narkotykami, na gwałceniu praw człowieka skończywszy..a wszystko od momentu, w którym znalazłem się na pierwszym miejscu w sondażach przedwyborczych".


Na podstawie: www.bbcmundo.com