Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Południowa Wenezuela-Kuba/ Kuba otrzyma pomoc w wysokości 4 miliardów petrodolarów

Wenezuela-Kuba/ Kuba otrzyma pomoc w wysokości 4 miliardów petrodolarów

03 sierpień 2007
A A A
Administracja Hugo Cháveza jest zdeterminowana utrzymywać reżim kubański, nawet za cenę doprowadzenia do poważnego kryzysu największego krajowego wydobywcy ropy - koncernu PDVSA.

ImageNaukowcy z Florydy wyliczyli, że  wysokość paliwowej pomocy dla Kuby wyniesie w tym roku 4 miliardy dolarów. Do tej kwoty ekonomiści amerykańscy doszli obliczając jakie zyski przyniosłaby sprzedaż na rynku światowym wenezuelskiej ropy przeznaczonej dla Kuby. "To jasno pokazuje jak wielkie jest uzależnienie gospodarki kubańskiej od pomocy z Caracas i jak duża jest determinacja Hugo Cháveza, aby wspierać rząd kubański"  - konkluduje raport przygotowany przez Instytut Studiów Kubańskich i Latynoamerykańskich Uniwersytetu w Miami.

Zeszłoroczna pomoc dla karaibskiej wysypy wyniosła ok. 3 miliardy dolarów. Wenezuela wyeksportowała tam ponad 94 tysiące baryłek paliwa, z czego 41 tysięcy rafinowanego i 54 tysiące surowca. Jorge Piñón, jeden z autorów amerykańskiego raportu poinformował, że zakładając iż zużycie ropy na Kubie jest takie samo jak w 2006 roku i wziąwszy pod uwagę zmianę cen na rynku, wysokość tegorocznej pomocy wzrośnie o kolejny miliard dolarów.

Ekonomiści uważają, że obecnie Republika Boliwariańska przejęła rolę Związku Radzieckiego, który również przez ok. 30 lat wspierał kubańską gospodarkę, mocno osłabioną przez skutki amerykańskiego embarga. I podobnie jak wtedy, ta sytuacja może obrócić się przeciwko wyspie i jej władzom. Upadek ZSRR oznaczał katastrofę niewydolnego, centralnie planowanego systemu ekonomicznego Kuby. Gdyby z jakiś powodów Wenezuela nie chciała dłużej przekazywać drogocennego surowca reżimowi Castro, ten scenariusz mógłby się powtórzyć.

Aby tego uniknąć władze Kuby starają sobie obecnie zapewnić rodzaj "polisy ubezpieczeniowej". Ma nią być wydobywanie oleju skalnego z rodzimych złóż. Ocenia się, że prawdziwym ocaleniem dla niewydolnej gospodarki byłyby inwestycje hiszpańsko-argentyńskiego koncernu Repsol YPF. Bracia Castro chcą namówić firmę, aby dokonała w 2008 roku kolejnego już odwiertu w prowincji Yamagua na północ od Hawany i rozpoczęła eksploatację pokładów paliwa, które prawdopodobnie tam istnieją.

Repsol YPF skusi się na tę propozycję tylko wtedy, gdy uzyska dostęp do infrastruktury oczyszczania i uszlachetniania nafty. Tutaj otwiera się kolejne pole do popisu dla dyplomacji kubańskiej. Hawanie marzy się bowiem, aby wenezuelski dostawca PDSVA odbudował i unowocześnił jedną z rafinerii kubańskich.

Jednym z istotniejszych stwierdzeń raportu jest to, które mówi o braku jakichkolwiek płatności ze strony Kuby za wenezuelską ropę. Oznacza to, że południowoamerykański kraj naraża każdego roku swój budżet na kilkumiliardowe straty. Tłumaczyłoby to również niewydolność państwowego molocha wydobywczego. PDVSA to firma, która zajmuje pierwsze miejsce na kontynencie pod względem obrotów. W związku z tym generowane przez nią relatywnie niskie zyski rodzą wątpliwości co do gospodarności kierownictwa
koncernu.

Pedro Mantellini, jeden z ekspertów ds. planowania przedsiębiorstwa potwierdza, że Kuba zajmuje się dystrybucją i pośrednictwem w handlu wenezuelską ropą. Zysk stanowi dodatkowy dochód wyspy. Oprócz tego władze kubańskie wysłały 40 tysięcy lekarzy, nauczycieli, instruktorów sportowych oraz doradców politycznych, za których Caracas płaci rocznie od 70 do 80 tysięcy dolarów za osobę. Pracownik nazwał ten proceder "szaleństwem" i "kradzieżą" ze strony obecnych władz swojego kraju. Dodał, że przez złe zarządzanie, firma wykorzystuje niespełna połowę swoich możliwości produkcyjnych.

Całkiem możliwe, że te wątpliwości staną się argumentem dla wenezuelskiej opozycji, która zechce zapewne w przyszłości rozliczyć okres władzy Hugo Cháveza. Jednak wpływ tych doniesień na elektorat prezydenta będzie raczej niewielki.

Bezpłatna ropa dla Kuby, według oficjalnej propagandy, okaże się formą panamerykańskiej pomocy i wsparcia w rywalizacji z USA. Wbrew temu co podają doniesienia medialne, zwolennicy obecnej wenezuelskiej władzy to nie tylko tzw. Elektorat roszczeniowy, lecz także osoby o silnym nastawieniu ideologicznym.

Na podstawie: www.infolatam.com, www.efe.com, www.miamiherald.com