Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Daleki Wschód Birma/ Fala protestów ogarnia kraj

Birma/ Fala protestów ogarnia kraj

25 wrzesień 2007
A A A
Ulicami Rangunu, do niedawna stolicy Birmy, przemaszerowało w poniedziałek (24.09) ponad 100 tys. osób, aby zaprotestować przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz brutalnej polityce rządzącej krajem junty wobec opozycjonistów. Jedną trzecią pokojowego marszu stanowili mnisi buddyjscy, którzy od tygodnia organizują podobne protesty w całym kraju.
Poniedziałkowa demonstracja wyruszyła rano spod pagody Szwe Dagon. W kilku oddzielnych kolumnach przemaszerowała przez miasto, niezatrzymywana przez policję. Do mnichów przyłączali się mieszkańcy miasta, opozycjoniści i znane osobowości życia kulturalnego. Wśród wznoszonych postulatów pojawiły się również hasła wzywające do demokratyzacji kraju.

ImageByła to kolejna demonstracja od połowy sierpnia, kiedy to władze podniosły ceny paliw, co spowodowało wzrost kosztów utrzymania. Przeciwko takim posunięciom gospodarczym zaprotestowała wtedy demokratyczna opozycja, wyprowadzając na ulice rzesze ludzi. Protestujących brutalnie rozgromiła policja, a przez kraj przeszła fala aresztowań.

Władze wojskowe nie reagują na protesty mnichów, gdyż mogłoby to doprowadzić do eskalacji przemocy. Ograniczają się tylko do ostrzeżeń i prewencyjnych działań policji, mających zniechęcić do kolejnych demonstracji. Działanie junty wojskowej może być spowodowane postawą Chin będących głównym sojusznikiem junty w regionie, które nie chcą, aby przed olimpiadą, planowaną w Pekinie na 2008 rok, doszło w sąsiedztwie do krwawej wojny domowej.

Włączenie się do protestów mnichów buddyjskich, którzy zawsze w przełomowych dla kraju momentach angażowali się w politykę, odbiło się w świecie szerokim echem. Sytuacją w Birmie zainteresował się m.in. premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown, amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice oraz Dalajlama XIV.


Kalendarium wydarzeń:
15. sierpnia: Władze podwajają ceny paliwa, początek protestów.
5. września: Żołnierze ranią kilku mnichów w trakcie manifestacji w Pakokku
17. września: Władze odmawiają przeprosin za rannych – kolejne fale protestów.
18-21. września: Codzienne marsze mnichów w 25 birmańskich miastach.
22. września: 1000 mnichów przemaszerowało pod dom Aung San Suu Kyi – władze pozwoliły wyjść najsłynniejszej opozycjonistce na próg i spotkać się z protestującymi.
23. września: Około 20 tys. marsz w Rangunie.
24. września: Około 100 tys. osób przemaszerowało ulicami Rangunu, 24 mniejsze demonstracje odbyły się też w innych miastach Birmy.

Na podstawie: news.bbc.co.uk, nyt.com, gazeta.pl