Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Chiny/ Hong Kong wspomina tragedię na Placu Tiananmen

05 czerwiec 2005
A A A
Dziesiątki tysięcy ludzi w Hong Kongu wzięło udział w czuwaniu upamiętniającym szesnastą rocznicę krwawego rozprawienia się ze studentami na Placu Tiananmen. Było to jedyne miasto w całych Chinach gdzie oficjalnie odbyły się tego typu uroczystości.

Szesnaście lat temu na słynnym placu w Pekinie oddziały chińskiej armii rozprawiły się z pro-demokratyczną manifestacją i dokonały masakry około 3000 studentów. Oficjalne dane władz mówiły o 300 ofiarach śmiertelnych.

W Pekinie wzmocniono ochronę dodatkowymi oddziałami policji patrolującymi okolice placu aby zapobiec ewentualnym protestom.

Uczestnicy czuwania w Hong Kongu zgodnie twierdzili, że pamięć wydarzeń z 1989 r. jest wciąż żywa. Chcą oni aby władze chińskie potępiły decyzję swoich poprzedników. Jednak Pekin do tej pory konsekwentnie bronił decyzji o użyciu wojska przeciw demonstrantom.

W piątek organizacja strzegąca praw człowieka Amnesty International wezwała władze w Pekinie do uwolnienia przeciwników politycznych uwięzionych w czasach demonstracji w 1989 r. Jednakże analitycy nie spodziewają się jakichkolwiek reakcji ze strony chińskich władz.

/Źródło: BBC/