Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Karzaj zaprzysiężony na prezydenta Afganistanu

19 listopad 2009
A A A

Hamid Karzaj został zaprzysiężony na stanowisko prezydenta Afganistanu. To druga kadencja tego polityka, który będzie sprawował najwyższy urząd przez 5 kolejnych lat.

W ten sposób powinien zakończyć się kryzys polityczny wokół wyborów prezydenckich w tym kraju.
Podczas uroczystości podjęto ogromne środki ostrożności. Ceremonię chroniły nie nie tylko afgańskie oddziały specjalne, ale także wojska NATO.

ImageNa zaprzysiężenie do Kabulu przylecieli przywódcy sąsiednich państw, a także amerykańska sekretarz stanu. Hillary Clinton powiedziała, że Waszyngton popiera nowy rząd Afganistanu. Podkreśliła jednak, że Stany Zjednoczone domagają się od niego transparencji, zdecydowanych zmian i walki z korupcją.

Hamid Karzaj wygrał sierpniową pierwszą turę wyborów prezydenckich. Jednak wobec ujawnionych przez śledczych oszustw, komisja wyborcza stwierdziła, że potrzebna będzie druga tura, w której Karzaj zmierzy się ze swoim najpoważniejszym konkurentem, Abdullahem Abdullahem. Ten jednak ku zaskoczeniu wszystkich na początku listopada wycofał się z wyborów. Komisja wyborcza uznała, że w takim razie drugiej tury nie będzie, a ostatecznym zwycięzcą jest Karzaj.

On sam zapowiedział, że będzie prezydentem wszystkich Afgańczyków, niezależnie od podziałów politycznych. Obiecał też skuteczną walkę z korupcją, bo właśnie w tej sprawie na Karzaja od dawna naciskają przywódcy państw Zachodu.