Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Daleki Wschód Koniec deflacji w Japonii?

Koniec deflacji w Japonii?

25 kwiecień 2008
A A A

W marcu ceny towarów konsumpcyjnych w Japonii rosły najszybciej od 10 lat. Jest to pierwsza oznaka, że gospodarka japońska może w końcu wyjść z deflacji.

Od marca 1998 ceny towarów konsumpcyjnych w Japonii albo spadały albo ich zmiana oscylowała wokół zera. Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero w październiku 2007, po ośmiu miesiącach nieustannych spadków. Według danych japońskiego biura statystycznego w zeszłym miesiącu ceny (z wyłączeniem cen owoców, warzyw oraz ryb) wzrosły o 1,2 proc. w porównaniu do zeszłego roku. Jedną trzecią marcowej inflacji stanowiła żywność, a energia ponad połowę. Wyłączając te towary, ceny wzrosły o 0,1 proc., co było pierwszym wzrostem od sierpnia 1998. Przyczyniły się do tego przedsiębiorstwa, które chcąc chronić swoje zyski, przeniosły część rosnących kosztów paliwa na konsumentów.

Japoński bank centralny czekają teraz skomplikowane analizy i obliczenia. Z jednej strony wzrost głównego wskaźnika może wskazywać na konieczność podniesienia stóp procentowych, jednak trudna sytuacja na rynkach międzynarodowych oraz wskaźnik inflacji nie uwzględniający cen energii oraz żywności skłaniają raczej do tego, aby pozostawić stopy na niezmienionym poziomie. Co więcej, jeśli sytuacja gospodarki będzie się nadal pogarszać, nie można także wykluczyć obniżenia stóp.

Marcowa inflacja była równa medianie wskazań w ankiecie przeprowadzonej wśród ekonomistów. W raporcie, który ma być opublikowany 30.04, japoński bank centralny prawdopodobnie zwiększy swoją projekcję inflacji z poziomu 0,4 proc. Analitycy oczekują także, że Bank Japonii obniży prognozę wzrostu gospodarczego na najbliższy rok, aktualnie wynoszącą 2,1 proc. Przyczyniają się do tego rosnące ceny ropy oraz towarów, a także spowolnienie gospodarki amerykańskiej, wpływające na spadek eksportu Japonii.

Zdaniem analityków inflacja może zostać wyhamowana, gdyż wzrostowi cen nie towarzyszy wzrost płac. W zeszłym roku płace w Japonii spadały w tempie najszybszym od 3 lat. Zdaniem analityków także wiosenne negocjacje płacowe raczej nie przyniosą rezultatu. To wszystko sprawia, że gospodarstwa domowe bardzo niechętnie zapatrują się na konieczność płacenia więcej za dobra oraz usługi. Z takiego obrotu spraw zadowolony może być Bank Japonii, gdyż na razie nie ma obaw co do nakręcenia się spirali inflacyjnej.

Według minister gospodarki i polityki fiskalnej Hiroko Ota, aktualna inflacja jest zła dla gospodarki japońskiej, ponieważ jest napędzana przez wzrost cen energii, a nie przez rosnący popyt. Co więcej, według dla Japonii większym problemem wciąż pozostaje deflacja, z którą Japonia bezskutecznie boryka się od wielu lat.

Na podstawie: bloomberg.com, ft.com