Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Daleki Wschód Niemiecki rząd nie określi daty wycofania z Afganistanu

Niemiecki rząd nie określi daty wycofania z Afganistanu

14 wrzesień 2009
A A A

Niemiecki rząd nie chce określać daty wycofania wojsk Bundeswehry z Afganistanu. Takie oświadczenie złożył rzecznik gabinetu Angeli Merkel, dementując doniesienia mediów, jakoby Niemcy mieli zakończyć swoją misję w tym kraju w 2013 roku.

Rzecznik Ulrich Wilhelm powiedział, że Niemcy nie wyznaczą sami terminu wycofania swoich wojsk z Afganistanu. Berlin chce to zrobić w porozumieniu z innymi krajami uczestniczącymi w misji.        

ImageDebatę na ten temat wywołał dokument ministerstwa spraw zagranicznych, w którym jest mowa o tym, że w następej kadencji niemieckiego parlamentu należy stworzyć podstawy do wycofania wojsk Bundeswehry z Afganistanu. Część mediów odczytała to jako zapowiedź wycofnia niemieckich żołnierzy do roku 2013, ponieważ wówczas kończy się kolejna kadencja Bundestagu.       

Rzecznik rządu nie chciał komentować informacji, według których w niedawnym nalocie samolotów NATO przeprowadzonym na żądanie Niemców zginęło w afgańskiej prowincji Kunduz ponad 30 cywilów. Jak powiedział, z ocenami należy poczekać na wyniki prac czterech komisji, które badają okoliczności incydentu.