Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Setki uzbrojonych Chińczyków Han wyszły na ulice Urumczi

07 lipiec 2009
A A A
Sytuacja w stolicy położonej w północno-zachodniej części Chin prowincji Xinjiang staje się coraz bardziej napięta – po mieście maszerują uzbrojeni w pałki i maczety Chińczycy Han, policja próbuje nie dopuścić do starcia z Ujgurami. W wyniku niedzielnych starć zmarło co najmniej 156 osób. Siły bezpieczeństwa wprowadziły godzinę policyjną i używają gazu łzawiącego, aby rozgonić nie tylko demonstrujących Ujgurów, którzy protestują przeciw brutalności działań policji podjętych w niedzielę, ale także Chińczyków narodowości Han, którzy chcą zemścić się za niedzielne ataki Ujgurów na członków chińskiej społeczności.

Image
Oddział do likwidacji zamieszek (cc) beijing security
Uzbrojeni Chińczycy Han maszerują ulicami miasta, niszcząc po drodze sklepy należące do Ujgurów. Protestujący krzyczą antyujgurskie hasła i zapowiadają, że ich celem jest zemsta za wcześniejsze ataki na chińską społeczność i należące do nich sklepy i domy.

Obydwie strony zaogniającego się konfliktu etnicznego obwiniają się nawzajem o doprowadzenie do wybuchu przemocy. Policja poinformowała, że po niedzielnych wydarzeniach aresztowano ponad 1,4 tys. osób, którzy obecnie są przesłuchiwani.

Zdaniem władz większość z 156 ofiar ostatnich starć to Chińczycy Han, którzy zostali zaatakowani przez demonstrujących Ujgurów. Tymczasem Ujgurowie uważają, że ofiar było znacznie więcej, a 90 proc. z nich to ujgurscy muzułmanie.

Image
Centrum Urumczi (cc) Tianyake
Do tragicznych w skutkach starć z policją doszło po tym, jak protestujący zaczęli podpalać samochody i atakować postronne osoby narodowości Han. Zdaniem Wu Nong, szefa lokalnego rządu, demonstranci zniszczyli ponad 260 pojazdów i ponad 200 sklepów i domów. Jednak według demonstrantów, protest był pokojowy, a policja bez przyczyny otworzyła ogień do protestujących.

Bezpośrednią przyczyną demonstracji był konflikt na tle etnicznym, do którego doszło pod koniec czerwca w fabryce zabawek położonej w południowej prowincji Guangdong. Z powodu informacji o domniemanym gwałcie na dwóch dziewczynach, którego dopuścić się miało kilku Ujgurów, doszło do potężnej bójki między przybyszami z Xinjiangu a Chińczykami z największej chińskiej grupy etnicznej Han. W jej wyniku oficjalnie zabitych zostało dwóch Ujgurów. Jednak zdaniem protestujących, ofiar było znacznie więcej.

ImageLokalne władze uważają, że za wybuch przemocy odpowiedzialna jest przebywająca w Stanach Zjednoczonych Rebiya Kadeer, szefowa Światowego Kongresu Ujgurów. Kadeer odrzuca oskarżenia deklarując, że „nigdy nie zaszkodzi relacjom między dwoma społecznościami zamieszkującymi Xinjiang”.

Tymczasem chińskie ministerstwo spraw zagranicznych ostro potępiło ataki na chińskie ambasady, do których doszło w Holandii i Niemczech. „Wzywamy władze Niemiec i Holandii, aby stosowały się do międzynarodowych konwencji i zapewniły bezpieczeństwo chińskim misjom dyplomatycznym i instytucjom oraz chińskim dyplomatom” powiedział rzecznik ministerstwa Qin Gang.

Na podstawie: news.bbc.co.uk, chinadaily.com.cn