Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Tysiące ludzi opuszcza strefę walk w Pakistanie

15 maj 2009
A A A
Tysiące uciekinierów z miejsc walk pomiędzy armią pakistańską a rebeliantami talibskimi w północno-zachodniej części Pakistanu szuka schronienia przed konfliktem. Ich sytuacja jest tragiczna - ostrzega UNHCR.

Większość uchodźców pochodzi z Mingory, głównego miasta doliny Swat. Korespondenci podają, że droga wylotowa z Mingory zatarasowana jest autobusami, ciężarówkami i innymi pojazdami wyładowanymi bo brzegi ludźmi.

Image
(cc)bbcworldservices
Według szacunkowych informacji w ciągu ostatniego miesiąca swe domy opuściło około 830 tysięcy ludzi. Łączną liczbę ludności, która została zmuszona do przesiedlenia w obrębie Pakistanu w ciągu ostatnich 12 miesięcy szacuje się na około 1,3 miliona osób.

Premier Pakistanu, Yousuf Raza Gilani,  określił obecną sytuację w kraju jako najwiekszy kryzys humanitarny od czasu krwawego podziału Indii i Pakistanu w 1947 roku.

Miasteczko Mingora, niegdyś centrum administracyjne doliny Swat, popularne miasto turystyczne znane przede wszystkim z wyciągów narciarskich, od kilku lat jest miejscem rozwoju partyzantki talibskiej. Pierwsza fala migracji z Mingory rozpoczęła się tydzień temu. W mieście nie ma elektryczności, brakuje pożywienia, wody i podstawowych środków do życia.

Pakistańska armia waha się przed rozpoczęciem bezpośredniej walki z talibami ponieważ nadal duża liczba ludności cywilnej pozostaje w mieście. W związku z tym władze nakazały ludności cywilnej jak najszybsze opuszczenie Mingory. Tymczasowo zawieszono nawet godzinę policyjną, by umożliwić ludności cywilnej ucieczkę z niebezpiecznego regionu.

Lokalne władze zorganizowały autobusy, które mają wywieźć z miasta do stref bezpieczeństwa pozostałych 150 tysięcy mieszkańców. Droga z południowych krańców strefy konfliktu w kierunku miasta Mandar, gdzie znajdują się obozy dla uchodźców zorganizowane przez UNHCR, zapchana jest autobusami, ciężarówkami, motocyklami i rikszami. Korespondenci podają, że liczba pojazdów kierujących się do Mandar wynosi około 400.

Mieszkańcy Mingory są wzburzeni, oskarżają  zarówno talibów, jak i siły rządowe o zbrodnie na cywilach. Świadkowie opisują, że miasto jest ciągle bombardowane i ostrzeliwane, co nie daje nadziei na przeżycie i zmusza do ucieczki. Jeden z mieszkańców o imieniu Ibrahim mówił do korespondentów: „Wyjeżdżamy do Mardan. Chcemy tylko usiąść gdzieś pod drzewem, odpocząć. Chcemy tylko bezpieczeństwa naszych dzieci.”

Wysoki Przedstawiciel ONZ ds. Uchodźców Antonio Guterres ostrzega, że problem przesiedlanej ludności może spowodować następny konflikt. W związku z tym ONZ wzywa o pilną pomoc humanitarną dla Pakistanu.

W akcji w dolinie Swat bierze udział około 15 tysięcy żołnierzy przeciwko około 5 tysiącom talibów. Przedstawiciele armii oświadczyli w piątek (15.05), że w ciągu ostatnich 24 godzin zabito 55 rebeliantów, poległo zaś 3 żołnierzy armii rządowej. W oświadczeniu wydanym przez armię podano także, że wśród zabitych znalazł się główny dowódca talibski Dawa Noor.

Przedstawiciel talibów Muslim Khan podał jednak inne informacje. Według niego to talibowie zabili przynajmniej 37 żołnierzy i tylko 3 talibów zostało rannych. Trudno jest potwierdzić jakiekolwiek informacje ponieważ system telekomunikacyjny w dolinie Swat został zniszczony, a tysiące komórek pozostaje nieaktywnych ze względu na brak elektryczności.

Rząd Pakistanu rozpoczął ofensywę w dolinie Swat pod koniec kwietnia 2009 r. W lutym tego roku, władze z Islamabadu podpisały porozumienie pokojowe z talibami, zezwalając na wprowadzenie na terytoriach zamieszkiwanych przez talibów prawa szariatu. Decyzja ta została ostro skrytykowana przez Waszyngton. Jednakże już w kwietniu porozumienie zawieszono i walki zostały wznowione. Władze Pakistanu tłumaczyły tę decyzję obawą przed wzmożoną aktywnością talibów w sąsiednich dystryktach. 

Na podstawie: news.bbc.co.uk