Trochę off-topic, ale chciałem się odnieść do słów Apostaty.
Po pierwsze - Chiny bardzo dbają o (dez)informację w krajach Zachodu i zatrudniają ludzi odpowiednio komentujących fora takie jak to i używających sformułowań w stylu "odmienność kultury Państwa Środka", tak jakby prawo człowieka nie mogły obowiązywać w ChRL podczas gdy na Tajwanie z chińską odmiennością mogły się pogodzić.
Po drugie - w kraju, w którym nie istnieje prawo własności ziemi nawet jeżeli wysiedlanie zostaje przeprowadzone zgodnie z poszanowaniem praw mieszkających tam ludzi to jest to wyjątek, a nie reguła, bo sam system jest stworzony tak, by prawa tych ludzi łamać.
Po trzecie - turysta w Chinach widzi wierzchołek góry lodowej i to co państwo chce mu pokazać. Osobom mającym złudzenia na temat chińskiej demokracji i praw człowieka polecam wpisać w wyszukiwarkę "organ harvest investigation".
A powyższy artykuł też uważam za bardzo ciekawy - spojrzenie w innym kierunku zawsze poszerza widoki