Od niespełna kilku miesięcy Belgia zmaga się z niezwykle żywą debatą publiczną na temat multikulturowości w szkolnictwie. I chociaż belgijskie ministerstwo edukacji zdecydowanie stawia na różnorodność, podział na białe i czarne szkoły zaczyna dominować tamtejszy krajobraz.
„Szkoły winny być odzwierciedleniem wspólnoty społecznej, która jest przecież zróżnicowana. W takim rozumieniu, mieszane klasy są jak najbardziej pożądane. Wychowując dzieciaki w podziałach, doprowadzimy później do realnych podziałów w społeczeństwie.” Tak belgijski...
Cały artykuł dostępny pod
Artur Perchel: Białe szkoły, czarne szkoły