Nie należy martwić się o przyszłość Izraela, gdyż to państwo nie ma przyszłości - pisał niedawno Asad Abu Chalil. Zadbali o to przedstawiciele establishmentu izraelskiego, czego dowodem jest ich wrogi stosunek do fali rewolucyjnej w świecie arabskim i nostalgia za obalonym dyktatorem Egiptu Hosnim Mubarakiem.
Miał rację Asad Abu Chalil, autor kultowego w niektórych kręgach bloga Angry Arab (www.angryarab.blogspot.com), który stwierdził niedawno, że o przyszłość Izraela nie należy się martwić, gdyż Izrael nie ma przyszłości. O taki obrót spraw nikt zaś lepiej nie zadba,...
Cały artykuł dostępny pod
Paweł Michał Bartolik: Netanjahu nie lubi rewolucji