Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Forum psz.pl
Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.
Zapomniałeś hasło?
O:Adam Balcer: Czas decyzji (1 wejść)
Na dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: O:Adam Balcer: Czas decyzji
#54086
Adam Balcer: Czas decyzji 2011/11/23 16:43 Oklaski: 10  
Skuteczność unijnej polityki zagranicznej na Bliskim Wschodzie i Eurazji zdecydowanie zwiększyłaby bliska współpraca UE z Turcją, które jak pokazały ostatnie miesiące znacznie więcej łączy niż dzieli. Ta bliska współpraca będzie jednak bardzo trudna, jeśli nie nastąpi przynajmniej częściowa reaktywacja tureckiego procesu akcesyjnego.  
W ostatnich dwunastu miesiącach doszło do niespotykanego zbliżenia stanowisk i interesów Turcji i UE w kluczowym kwestiach polityki zagranicznej. Pod koniec 2010 r. Turcja zaakceptowała budowę na swoim terytorium NATO-wskiego...

Cały artykuł dostępny pod Adam Balcer: Czas decyzji
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#54087
kwasilewski (Gość)
Świeży forumowicz
Posty: 0
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Adam Balcer: Czas decyzji 2011/11/23 16:43 Oklaski: 0  
Szanowny Panie Adamie,
do niedawna też byłem optymistą co do poparcia Turków dla akcesji. Bodajże w maju faktycznie ukazał się sondaż, wg którego około 60% Turków popierało akcesję. Niedawno jednak, wg doniesień tureckich mediów, przeprowadzono sondaż, którego rezultaty pokazywały, że proporcja ta się odwróciła (http://www.todayszaman.com/news-262101-turkish-president-eu-membership-bid-stronger-than-ever.html) .. Czy nie obawia się Pan, że tym negatywnym z naszego punktu widzenia rezultatem rośnięcia Ankary w siłę może być umocnienie tego trendu wśród tureckiej ludności? Osobiście jestem zdania, że gdyby perspektywa członkostwa w UE stała się naprawdę realna, tureckie społeczeństwo szybko zmieniłoby zdanie, ale jestem ciekaw Pańskiej opinii na ten temat.
Ostrożny byłbym także z tym "uwielbieniem" przez Arabów. Fakt, że w trakciej wizyty "arabska ulica" przyjęła premiera Erdogana niczym gwiazdę pop. Sami Turcy podchodzą jednak do tego ostrożnie i podkreślają, że polityka Turcji w regionie musi być bardzo rozważna, aby nie obudzić uprzedzeń związanych z neo-osmanizmem. Wydaje mi się, że zauważyła to nawet prasa turecka, gdyż wcześniej można było odnaleźć masę artykułów mówiących o tym, że Turcja powinna wykorzystać swoje "soft power" i liderować regionowi, później te artykuły były bardziej wyważone (uwzględniały właśnie te obawy związane z neo-osmanizmem). Chociaż przyznam rację, że z europejskiego punktu widzenia bardzo korzystne byłoby, gdyby ten "model turecki" był przyjmowany tak chętnie, jak osoba tureckiego premiera.
Martwi mnie też, że polska dyplomacja nie działa zbyt aktywnie na rzecz tureckiego członkostwa. Wprawdzie z tego co pamiętam nadzieje tureckich publicystów związane z polską prezydencją były bardzo umiarkowane, ale jednak liczono na to, że Polska przyczyni się do "popchnięcia" procesu negocjacyjnego do przodu. To naprawdę zasmucające, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że przez stulecia polscy dyplomaci byli najlepszymi w Europie ekspertami w sprawach tureckich. Moglibyśmy jakoś te niegdysiejsze relacje dobrze spożytkować. Z pewnością silniejsze więzy z Turcją pomogłyby również polskiej gospodarce.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#54110
Artur Perchel (Gość)
Świeży forumowicz
Posty: 0
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Adam Balcer: Czas decyzji 2011/11/28 20:39 Oklaski: 0  
Ciekawy tekst, zwracam jedynie uwagę na kilka nieścisłości:

1. “ (… tureckie wskaźniki makroekonomiczne są przeważnie dobre” – otóż nie są. Najlepiej o słabnącej wydajności tureckiej gospodarki świadczy choćby obniżenie przez agencję Fitch Ratings perspektyw ekonomicznych dla Turcji (z ‘pozytywnych’ na ‘stabilne’. Deficyt w rachunku bieżącym (10% PK, dramatycznie wysoka inflacja (8.6%), nagła dewaluacja liry oraz (ukryte) bezrobocie są jednymi z wielu wyzwań, tak na poziomie makroekonomicznym, jak i strukturalnym. Proszę również zwrócić uwagę na bardzo ryzykowny poziom napływu krótkoterminowego kapitału zagranicznego.

2. “Turcja posiadająca duże wpływy w obu krajach i bardzo dobre relacje z oboma stolicami [Aszchabade i Baku]” – odsyłam choćby do studzących optymizm wiadomości OSW:
http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2010-08-18/turcja-zabiega-o-poglebienie- wspolpracy-z-azerbejdzanem
http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2011-08-10/azerbejdzan-i-turcja-nie-moga- dojsc-do-porozumienia-w-kwe#content
http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2011-10-12/turcja-rozgrywa-poludniowy- korytarz

3. “Turcja jest uwielbiana przez Arabów” – tu należy przedstawić solidne źródła, stroniąc od nagłówków międzynarodowych gazet. Turcja była jeszcze do niedawna postrzegana – z uwagi na osmańskie dziedzictwo – jako okupant, oraz – już po drugiej wojnie światowej – jako kraj współpracujący z Izraelem. Warto pamiętać, że Turcja nie jest modelem dla krajów arabskich – turecka demokracja jest wciąż w niezwykle dynamicznym procesie kształtowania i obróbki, efekt końcowy zaś pozostaje dla uważnego badacza zagadką.

4. “(… nie doszło do wyraźnego pogorszenia poziomu wolności” – sprawy ‘Balyoz’ oraz ‘Ergenekon’ najlepiej dowodzą, że turecka demokracja, a zatem i poziom (gwarancji) wolności, stoi pod wielkim znakiem zapytania. Odwołuję do http://www.psz.pl/UE-Turcja-skandale-z-arabska-wiosna-w-tle, a także do licznych kurdyjskich serwisów informacyjnych, które relacjonują na bieżąco.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Do góry Odpowiedz
Powered by FireBoardPobierz nagłówki ostatnich postów.