A mnie tam pani premier absolutnie nie przekonuje niestety i odnoszę wrażenie, że chyba nie zostanie kopenhaską żelazną damą. Raczej zachowuje się, jakby zadanie ogarniania naraz rządu, koalicji, swojej partii i jeszcze teraz Unii Europejskiej ją przerastało, vide choćby zamieszanie wokół wprowadzania opłat drogowych dookoła Kopenhagi. Helle życzę zdrowia, przyda jej się do następnych wyborów go sporo