Przecinając Szwecję, Norwegię i Finlandię w drodze do najbardziej wysuniętego na północ krańca Europy zmienia się wszystko – krajobrazy, fauna i flora, nawet pamiątki w przydrożnych sklepikach. Najbardziej odczuwa się jednak zmianę czasu – nie godzin, lecz długości dnia i nocy. Pod koniec mojej podróży noc została ostatecznie pokonana przez słońce, które świeciło całą dobę. I dobrze, można było ze spokojem obserwować renifery.
Stada reniferów to częsty widok na drogach Dalekiej Północy. Podczas podróży często zdarzało się, że powodowały...
Cały artykuł dostępny pod
W gościnie u reniferów, czyli reportaż z Dalekiej Północy