"Indie biorą cudzoziemca szturmem, chwytają za gardło i ściskają żołądek. Nie pozwalają tylko na jedno: na obojętność" - pisał Tiziano Terziani o swoich pierwszych doświadczeniach z Indiami. Po kilkudziesięciu latach – przy założeniu, że chce się Indie prawdziwie zobaczyć - niewiele się zmieniło. Doświadczając, obserwując i poznając ten kraj, także sąsiadujący z nim od północy Nepal, nie dało się uniknąć zarówno fascynacji, jak i frustracji związanej z tym ogromnie różnorodnym obszarem, na temat którego ktoś kiedyś powiedział, że rząd w Delhi...
Cały artykuł dostępny pod
Notatki z podróży po subkontynencie indyjskim cz. II