Stolica Ugandy zmieniła swoje oblicze w przeciągu ostatnich lat. Obok kilkunastu biurowców, w których swe siedziby mają firmy europejskie i amerykańskie, rozrastają się slamsopodobne przedmieścia, w których w skrajnym ubóstwie wegetuje kilkaset tysięcy ludzi.
Przez granicę kenijsko-ugandyjską przejechałem w miejscowości Bussia. Szybko odnalazłem niewielki dworzec mieszczący się nieopodal granicznych szlabanów. Na placyku znajdowało się kilkanaście busików. To najbardziej popularny środek transportu w Afryce Wschodniej. W Kenii nazywa się je matatu, w...
Cały artykuł dostępny pod
Świat Kabaki i Museveniego - relacja z Kampali