Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Abchazja/ Wyborczy skandal

Abchazja/ Wyborczy skandal

31 październik 2004
A A A
Choć od wyborów w nieuznawanej Republice Abchazji upłynął już przeszło miesiąc, wciąż nie wiadomo kto zostanie prezydentem. Chaos w separatystycznej republice z pewnością utrudnia uregulowanie konfliktu abchasko-gruzińskiego. Wybory, w których startowało 5 kandydatów, odbyły się 3 października. W praktyce liczyło się tylko dwóch pretendentów: reprezentujący obóz władzy i uchodzący za pro-rosyjskiego Raul Chadżimba oraz opozycyjny i niepodległościowy Siergiej Bagapsz. Obaj kandydaci wykluczali powrót Abchazji pod panowanie gruzińskie.

Od początku kandydaci zarzucali sobie wzajemnie liczne nieprawidłowości i liczenie głosów odbywało się w związku z tym w bardzo nerwowej atmosferze. Centralna Komisja Wyborcza ogłaszała sprzeczne z sobą protokoły (6-ego i 11-ego października). Szczególnie kontrowersyjna była sprawa głosowania w rejonie Galskim.

Powołano więc specjalną komisję w skład której wchodzili reprezentanci obydwu głównych kandydatów oraz przedstawiciel CKW. Liczenia głosów zaprzestano 27 października. 28 października Sąd Najwyższy Abchazji wydał oświadczenie, w którym oświadczył, że stosunkiem głosów 44002 do 30815 zwyciężył S. Bagapsz.

Następne wydarzenia przypominały sceny z „czeskiego filmu”. Zwolennicy pokonanego R. Chadżimby otoczyli gmach Sądu i zapowiedzieli, że nie wypuszczą sędziów aż ci nie zmienią swojej decyzji. Oficjalnie argumentowali oni, ze Sąd wydając orzeczenie o ważności wyborów nie wziął pod uwagę wielu przypadków naruszenia prawa wyborczego. I rzeczywiście, presja okazała się skuteczna: nazajutrz czyli 29 października Sąd odwołał zwycięstwo Bagapsza.

Jednak prezes Sądu Georgij Akaba oświadczył wkrótce, że Sąd działał zastraszony i tak podjęta decyzja jest nieważna. Dodatkowo prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie sprzecznych z prawem działań zwolenników Chadżimby.

Wtedy na scenę wkroczył urzędujący prezydent Władisław Ardzinba. W reakcji na postępujący chaos prawno-polityczny oraz „w obronie praw obywateli Republiki Abchazja” wydał on jeszcze 29 października ukaz, w którym zarządził przeprowadzenie…powtórnych wyborów. CKW w Suchumi ma je zorganizować w ciągu 2 miesięcy, dając chętnym kandydatom niezbędny czas na zarejestrowanie się.

Burzliwym wydarzeniom w Abchazji z zaskakująco dużym spokojem przygląda się Rosja, od której de facto zależy byt zbuntowanej republiki. Minister Spraw Zagranicznych Siergiej Ławrow stwierdził tylko, że los Abchazji nie jest Rosji obojętny i wezwał do przede wszystkim spokojnego i zgodnego z abchaskim prawem rozwiązania wszelkich konfliktów.

[na podst. korespondent.net, interfax, itar-tass, lenta.ru]