Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Netanjahu i Ganc bez miesiąca miodowego
Rabin nie wyleczył Izraela
Jemen nie może zaznać spokoju
Najlepszy wróg Orbána

Reklama

Strefa wiedzy

Azerbejdżan/ Policja znów bije

27 listopad 2005
A A A
W stolicy Azerbejdżanu wczoraj po godzinie 17.00 czasu miejscowego, policja siłą rozpędziła pokojowo protestujących na placu Zwycięstwa zwolenników opozycji. Użyto armatek wodnych, psów i gazu, aby zmusić zgromadzonych na placu ludzi do rozejścia się.

Wielu demonstrantów zostało pobitych przez policję, w tym lider opozycyjnego bloku Azadliq- Ali Kerimli i przewodnicząca Partii Liberalnej- Lala Shovket. Część protestujących aresztowano.

Policyjne pałki nie ominęły też dziennikarzy. Ucierpiała kamerzystka BBC Shaida Tulagayeva i kilkunastu przedstawicieli lokalnych mediów. Niemal wszyscy dziennikarze nosili akredytacje dziennikarskie i niebieskie kamizelki z napisem „PRESS”.

Około 10 tysięcy zwolenników opozycji po raz czwarty protestowało w sobotę na placu Zwycięstwa przeciwko sfałszowanym wyborom parlamentarnym, z 6-go listopada 2005 roku, domagając się rozpisania nowych wyborów.

Władze wydały pozwolenie na dwugodzinną demonstrację i po upływie tego czasu policja użyła siły wobec demonstrantów, którzy chcieli pozostać na placu dłużej.

Ambasada Stanów Zjednoczonych ostro zareagowała na postępowania policji.
„Potępiamy nieuzasadnione stosowanie przemocy przeciwko pokojowo demonstrującym obywatelom, którzy wyrażają swoje prawo do wolności zgromadzeń. Zachęcamy rząd Azerbejdżanu do przeprowadzenia śledztwa i ukarania osób odpowiedzialnych za brutalne rozpędzenie sobotniej demonstracji”- głosi w komunikacie prasowym.

Brytyjski Ambasador w Baku- Lory Bristol wyraził swój żal z powodu sobotnich wydarzeń na placu Zwycięstwa, ale wezwał też obie strony do zachowania spokoju. „ Opozycja powinna realizować prawo wolności zgromadzeń w ramach obowiązującego porządku prawnego, a władze powinny stworzyć odpowiednie warunki, które pozwolą na realizację tej wolności”- zauważył.


Na podstawie: www.turaninfo.com