Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Białoruś jeszcze nie uzna Abchazji i Osetii Południowej

02 październik 2009
A A A
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko stwierdził, że nie uzna istnienia Osetii Południowej i Abchazji, mimo próśb ze strony obydwu państw i nacisków Rosji.
Łukaszenko obwinił za ten stan kontrolowane przez państwo rosyjskie media, które twierdziły, że za białoruską niechęcią do uznania tych dwóch państw stoi rosyjska odmowa udzielenia Białorusi pożyczki w wysokości 500 mln USD.

„Ktoś w Rosji chce nas zmusić do uznania, bądź też chce zapobiec uznaniu Południowej Osetii i Abchazji” — powiedział białoruski prezydent. — „Zupełnie, jakby uznanie, bądź nieuznanie zależało od pieniędzy. Zatem odpowiedziałem im  Tak grać nie będziemy” — podkreślił. Ponadto Łukaszenko zalecił Rosji cierpliwość, mówiąc, że sprawa nadal jest rozważana.

Do tej pory dwie kaukaskie republiki, prócz innych państw nieuznawanych, jak Naddnietrze, zostały uznane przez Rosję zaś spoza regionu — Nikaraguę i Wenezuelę. Pojawiają się sygnały, że inne państwa Ameryki Południowej i Środkowej mogą wziąć z nich przykład. Gruzja nadal jednak uważa terytoria Abchazji i Osetii Południowej za swoje prowincje, które znajdują się obecnie pod okupacją. Moskwa zobowiązała się bronić tych regionów po ataku gruzińskim w sierpniu zeszłego roku oraz rozbudowuje tam swoją obecność wojskową.
 
Na podst. RIA Novosti