Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Turkmenistan-Rosja-Ukraina/ Gazowych zawirowań cd.

Turkmenistan-Rosja-Ukraina/ Gazowych zawirowań cd.

12 luty 2006
A A A
Turkmenistan, główny dostawca gazu z Azji Centralnej, planuje jesienią bieżącego roku  podwyższyć cenę na błękitne paliwo aż półtorakrotnie. Cena ma wzrosnąć z 65 do 100 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Poinformował o tym w ubiegłym tygodniu dożywotni prezydent Turkmenistanu Saparmurad Nijazow.

„Europa ma trudności. Ceny na surowce energetyczne rosną. My również je trochę podniesiemy. Wcześniej sprzedawaliśmy gaz po 44 dolary za 1000 metrów sześciennych. Teraz sprzedajemy go za 65 dolarów. Od września – października planujemy natomiast tę cenę zwiększyć do 100 dolarów za 1000 metrów sześciennych” – powiedział na antenie państwowej telewizji turkmeńskiej Turkmenbasza.

Swój główny surowiec eksportowy, czyli właśnie błękitne paliwo, Turkmenistan sprzedaje przede wszystkim Rosji i Ukrainie.

Biorąc pod uwagę ostatni kryzys energetyczny na linii Kijów-Moskwa, wypowiedź Turkmenbaszy ma duże znaczenie. Na początku 2006 roku Rosja chciała podnieść ceny na dostarczany Ukrainie gaz z 50 dolarów do 230 dolarów za 1000 metrów sześciennych – byłoby to poważnym ciosem dla ukraińskiej gospodarki i porażką ekipy prezydenta Wiktora Juszczenki – szczególnie w perspektywie wiosennych wyborów parlamentarnych. W wyniku prowadzonych negocjacji ustalono, że Ukraina będzie płacić Moskwie za gaz 95 dolarów, a sam surowiec kupować będzie od pośrednika: spółki „Rosukrenergo” (opisywaliśmy ją dokładniej w artykule z 5 lutego). Obniżenie ceny z 230 dolarów miało być możliwe właśnie dzięki temu, że spółka „Rosukrenergo” ma dostarczać Ukrainie mieszankę drogiego gazu ze złóż rosyjskich oraz taniego surowca pochodzącego z Turkmenistanu. 

Jednak już na końcu stycznia przedstawiciele „Rosukrenergo” informowali, że gaz po cenie 95 dolarów będzie dostarczany na Ukrainę tylko w pierwszej połowie 2006 roku. W dalszej perspektywie cena surowca zależeć ma od ceny gazu kupowanego w Turkmenistanie. Z twierdzeniami tymi nie zgadza się rząd ukraiński. Według strony ukraińskiej cena 95 dolarów ma obowiązywać przez najbliższe 5 lat.

Zapotrzebowanie na gaz na Ukrainie w 2006 roku wyniesie około 76 miliardów metrów sześciennych. Ze źródeł własnych Ukraina może uzyskać mniej więcej 20 miliardów. Resztę musi importować z Rosji i Turkmenistanu. Ukraiński premier Jurij Jechanurow w ubiegłą sobotę na konferencji prasowej w Iwano-Frankijsku poinformował, że zwiększenie ceny na turkmeński surowiec nie wpłynie na podniesienie cen gazu na Ukrainie.

[na podst. 5 TV, obozrevatel.com.ua, pravda.com.ua]