Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Ukraina/ Liderzy mówią z dystansem o WNP

Ukraina/ Liderzy mówią z dystansem o WNP

15 sierpień 2005
A A A
Korzystając z zagranicznych wizyt, czołowe postacie wpływające na kształt ukraińskiej polityki zagranicznej wygłosiły interesujące oświadczenia na temat stosunku Ukrainy do integracji na obszarze poradzieckim. Przebywający w Gruzji Wiktor Juszczenko stwierdził, że Ukraina jest gotowa do współpracy w ramach Wspólnoty Niepodległych Państw tylko w charakterze obserwatora. Zdaniem odwiedzającego Biszkek Borysa Tarasiuka, Ukraina może rewitalizować WNP, ale jeśli chodzi o konkrety, szef ukraińskiej dyplomacji był bardzo ostrożny.

Juszczenko: w WNP tylko na prawach obserwatora

Juszczenko powiedział, że obecnie zachodzi konieczność wypracowania nowych rozwiązań dla współpracy ekonomicznej z Rosją. Odnosząc się do udziału Ukrainy w kolejnej inicjatywie integracyjnej w ramach WNP, tak zwanej Wspólnej Przestrzeni Ekonomicznej (tworzą ją obok Ukrainy Rosja, Białoruś oraz Kazachstan) Juszczenko nie krył sceptycyzmu przypominając, że porozumienie o utworzeniu strefy wolnego handlu z Rosją zostało przyjęte już w 1993 roku, a do dziś nie weszło w życie. Zdaniem strony ukraińskiej właśnie strefa wolnego handlu byłaby najkorzystniejsza z ekonomicznego punktu widzenia dla wszystkich zainteresowanych stron. O tym też Juszczenko chce rozmawiać z Putinem podczas zbliżającego się szczytu przywódców państw WNP w Kazaniu.

Z wypowiedzi ukraińskiego prezydenta wynika też, że specyfika ukraińskiej polityki jest uwarunkowana położeniem geopolitycznym kraju. Ukraina leży bowiem na skrzyżowaniu „dwóch światów”: Unii Europejskiej oraz Rosji. Wymiana ekonomiczna z UE to około jedna trzecia, a z krajami WNP – blisko 30 proc. ukraińskiego handlu. Aby Ukraina odnosiła korzyści, należy, zdaniem Juszczenki, poznać odmienne „alfabety”, jakimi posługują się te dwa światy. „Taki już jest los Ukrainy, że Zakarpacie graniczy z Unia Europejską, a mój rodzinny obwód sumski z zachodnią granicą Rosji, taka jest nasza geografia. To dwa interesujące światy, ale wymagają one różnego podejścia.” – powiedział ukraiński lider.

Tarasiuk: Ukraina wniesie ożywczy powiew w WNP

Z kolei minister spraw zagranicznych Borys Tarasiuk, przebywający w Biszkeku na uroczystości inauguracji prezydenckiej Kurmanbeka Bakijewa, stwierdził, że Ukraina może wnieść „nowe życie” w skostniałe struktury WNP. Tarasiuk skrytykował 14 lat istnienia WNP, które jego zdaniem dowiodły nieefektywności tej organizacji. Aby zmienić ten obraz, Kijów jest gotowy „zaproponować szereg projektów, które wyzwoliłyby zainteresowanie u wszystkich państw WNP”.

Jednocześnie minister krytycznie wypowiedział się o „geopolitycznych projektach, którymi zainteresowane jest jedno lub tylko niektóre państwa WNP” (można to odczytać jako przytyk w stronę Rosji). Zdaniem Tarasiuka, WNP powinno skupić się obecnie na takich sprawach jak na przykład umowa o readmisji, kwestia migracji, ochrona socjalna obywateli pastw członkowskich przebywających na terytorium innego państwa członkowskiego.

***

Oświadczenia Juszczenki i Tarasiuka wydają się na pierwszy rzut oka nieco sprzeczne: prezydent mówi o ograniczonym udziale Ukrainy w WNP, natomiast minister wspomina o rewitalizacji WNP za sprawą…inicjatyw ukraińskich. Jeśli jednak wczytać się w te wypowiedzi dokładniej, nic nie jest oczywiste. Juszczenko od razu „zmiękczył” swój komentarz przypominając o konieczności zachowania równie dobrych stosunków z Zachodem, jak i ze Wschodem, a Tarasiuk, chociaż werbalnie niby poparł odnowienie WNP, to w istocie jego propozycje nie są przełomowe i nie posuwają integracji obszaru poradzieckiego do przodu.

Takie niejednoznaczności, balansowanie na linie między UE a Rosją, zapewnienia o chęci integracji tak względem UE jak i Rosji, przywiązywanie wagi do położenia geograficznego kraju i wynikających z niego konsekwencji, przypominają nieco politykę zagraniczną prowadzoną przez ekipę prezydenta Kuczmy. Na pytanie jaka powinna być polityka zagraniczna Ukrainy – prozachodnia czy prorosyjska – odpowiadał on zwykle, że ani taka, ani taka, lecz proukraińska.

Wprawdzie jeśli chodzi o stosunki międzynarodowe obecnie rządząca w Kijowie „drużyna Juszczenki” od początku mocniej akcentowała „wektor zachodni”. Okazuje się jednak, że nie jest to takie proste (także z uwagi na mały entuzjazm wykazywany przez europejskich partnerów) i że w pewnych elementach polityki zagranicznej można dostrzec ciągłość w stosunku do epoki Kuczmy. Jest to taka swoista ukraińska „Realpolitik”.

Chyba można powiedzieć, że w przypadku Ukrainy całkowita ucieczka od geopolityki, wpieranej i potwierdzanej przez uwarunkowania historyczne, społeczne, kulturowe i ekonomiczne, była, jest i będzie bardzo trudna.

 [na podst. korespondent.net, lenta.ru]