Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Ukraina-Rosja/ Mer Moskwy chce powrotu Krymu do Rosji

Ukraina-Rosja/ Mer Moskwy chce powrotu Krymu do Rosji

05 czerwiec 2008
A A A

Mer Moskwy Jurij Łużkow opowiedział się w czwartek (05.06) za zerwaniem z Ukrainą umowy o przyjaźni i poparł postulat powrotu Krymu do Rosji. Zdaniem Łużkowa takie kroki należy przedsięwziąć niezależnie od rezultatów ukraińskich aspiracji względem NATO.

Wypowiedź ta w wywiadzie dla "Rosyjskiej Gazety" była komentarzem do analogicznej propozycji rosyjskiej Dumy z dnia poprzedniego (04.06). Posłowie rosyjscy zaproponowali takie rozwiązanie w sytuacji wstąpienia Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego. "To jest połowiczne rozwiązanie" - lakonicznie skomentował Łużkow.

"Musimy unieważnić umowę o przyjaźni z Ukrainą w każdym wypadku, niezależnie od tego czy Ukraina wstąpi do NATO, czy też nie" - zaznaczył mer Moskwy. Taki pogląd przedstawił już podczas ostatniej wizyty w Sewastopolu, co spowodowało ostrą rekację ukraińskiej opini publicznej i władz. Oświadczył, że opinii nadal nie zmienił i prezentuje ją już od dawna. Stwierdził, że już w 1998 r. dostrzegał prześladowania języka rosyjskiego na Ukrainie i jej dążenia w kierunku NATO. "Chodzi jednak o kierownictwo państwa, nie zaś o naród ukraiński" - podkreślił.

Łużkow jest przekonany, że umowę z Ukrainą należy zerwać do października bieżącego roku lub ewentualnie wstrzymać się z decyzją i wywołać dyskusję o zwrocie Rosji Krymu i Sewastopola. "Bez takiego rozwiązania, gdzie rozmieścimy naszą Flotę Czarnomorską, która już teraz jest czterokrotnie słabsza od tureckiej?" - zapytał. Zaznaczył też, że Rosja musi płacić Ukrainie za przejścia rosyjskich statków z Morza Azowskiego na Morze Czarne. "Jest to po prostu oburzające postępowanie z Rosją, która w historii przelała tyle krwi na krymskiej ziemi. Przy takim postępowaniu, co stanie się z południem Rosji? Nawet boję się o tym pomyśleć!" - stwierdził Łużkow.

Na pytania o mechanizmy prawne przeprowadzania takiej rewizji granic, mer Moskwy zapowiedział przeprowadzenie sporu na gruncie międzynarodowych organizacji prawnych poprzez rzeczowe rokowania. Wykluczył jakiekolwiek rozwiązania siłowe. "Pierwszym krokiem jest jednak unieważnienie umowy" - zaznaczył.

22 maja br. Rosja uznała kilku ukraińskich polityków za persony non-grata. Była to reakcja na zakazanie merowi Moskwy ponownego wjazdu na terytorium Ukrainy, gdyż  podczas ostatniego pobytu na Krymie rozważał zmianę statusu Sewastopola.


Na podstawie: unian.net, for-ua.com, glavred.info, pravda.com.ua